Zniewolone i wykorzystywane - tak nie może być!
Jestem bardzo drażliwa na punkcie wykorzystywania seksualnego kobiet, gwałcenia ich oraz poniżania. Nie napiszę co bym zrobiła z przyrodzeniem faceta, który dopuszcza się takich czynów - raczej nie przystoi. Obejrzenie w całości zamieszczonego poniżej spotu wymagało ode mnie sporego wysiłku. Jest to viralowa reklama społeczna Fundacji Helen Bamber, mająca na celu zwrócić uwagę na problem niewolnictwa seksualnego w Wielkiej Brytanii. W rolę główną wcieliła się Emma Thompson, która od blisko dwudziestu lat działa na rzecz ofiar przemocy. Reklama jest niezwykle mocna - brutalna, bardzo dosłowna i wstrząsająca.
Spot przedstawia historię kobiety przed i po tym, jak została sprzedana do domu publicznego. Bohaterka jest jednocześnie Eleną i Marią. Elena była radosną dziewczyną z planami na przyszłość. Maria jest bitą i poniżaną prostytutką, która obsługuje ponad czterdziestu klientów dziennie. “Byłam Eleną, jestem Marią… pomóż mi…” - jej wołanie o pomoc jest apelem do wszystkich zniewolonych kobiet. Według oficjalnych statystyk do Wielkiej Brytanii trafia rocznie około czterech tysięcy młodych dziewcząt, które zmuszane są do prostytucji. Dlatego też Fundacja Helen Bamber oraz sieć drogerii Body Shop - inicjatorzy akcji - chcą wymusić na rządzie brytyjskim usprawnienia legislacyjne, gwarantujące ofiarom handlu żywym towarem ochronę i pomoc. Domagają się ratyfikowania europejskiej konwencji przeciwko handlowi ludźmi. Na swoich stronach zachęcają do podpisania petycji w tej sprawie. Na bieżąco można śledzić w Internecie przyrost podpisów (źródło: Marketing-news.pl).
November 29th, 2007 at 10:55 am
Przyznam, że widząc taką reklame społeczną ogarnia mnie…niesmak. Nie jest miłego oglądać cos takiego nawet w ramach reklamy. Ale myslę, że dlatego reklama zostanie zrozumiana. Zawarta w niej jest prawda i ukazany ból jaki kobieta naprawdę czuje.
November 29th, 2007 at 2:00 pm
Reklama społeczna musi być mocna, aby odniosła zamierzony skutek. Lekka, łatwa i przyjemna na nikim nie zrobi wrażenia. Przyznam Ci się, że obejrzałam ją zaledwie dwa razy, na więcej nie starczyło mi odwagi, może też sił. Zbyt ostra, no ale taka ma być.