Czytając różne teksty w Internecie doszłam do wniosku, że większość z nich jest pisana dość nieskładnie i mało zgrabnie. Błędy ortograficzne może i nie są często spotykane, ale interpunkcyjne, stylistyczne i logiczne już tak. Zbyt długie zdania ciężko się czyta, a źle postawiony przecinek potrafi całkowicie zburzyć ich sens. Niestosowanie synonimów, ubogie słownictwo czy też tworzenie nieudolnych zwrotów dyskwalifikują cały tekst. Aż się prosi wtedy, aby go przeredagować. Dlatego też tworzę nową kategorię - Korektorium. Znajdziecie tu teksty z przeróżnych miejsc w sieci oraz ich korektę mojego autorstwa. Pokażę Wam jak tę samą myśl można przekazać w atrakcyjniejszy sposób.
Na pierwszy ogień idzie Toyota Motor Poland. Zdumiewa mnie fakt, że firma z taką renomą pozwala sobie na zamieszczanie tak słabo dopracowanych tekstów na swoich stronach.
Poniższy fragment znajdziecie w serwisie Toyoty na stronie Wizje Firmy.
“Historia badań zadowolenia klienta (Customer Satisfaction) prowadzonych przez Toyotę ma długą historię. Już od zarania dziejów, tj. w chwili powstania firmy Toyota Motor Poland, zaczęliśmy zastanawiać się nad tym, co powinniśmy zrobić, aby zaspokoić oczekiwania naszych klientów.
Wydawało nam się, że najlepiej byłoby zapytać klientów, co sądzą o poziomie obsługi w Autoryzowanych Stacjach Dealerskich Toyoty. Źródłem takiej wiedzy okazały się ankiety wysyłane przez nas do klientów od 1993 roku. W ciągu następnych lat zmieniały one swoją formę i zawartość, zawsze jednak służyły podniesieniu poziomu naszych usług.
Zdawaliśmy sobie oczywiście sprawę z tego, że zabieramy cenny czas naszym klientom, prosząc o wypełnienie ankiet i odesłanie ich do Toyoty. Wynagrodzeniem za ten trud jest, mamy nadzieję, poprawa organizacji pracy na naszych stacjach służąca satysfakcji naszych klientów.”
Po korekcie:
Prowadzone przez Toyotę Motor Poland badania dotyczące zadowolenia klienta (Customer Satisfaction) mają długą historię. Od początku działalności firmy pracujemy nad tym, aby dobrze rozpoznawać oraz w pełni zaspokajać potrzeby i oczekiwania naszych nabywców. W tym celu tworzyliśmy ankiety na temat poziomu obsługi w Autoryzowanych Stacjach Dealerskich Toyoty. Uznaliśmy, że nikt i nic nie będzie lepszym źródłem informacji, niż nasi klienci. I nie pomyliliśmy się. Od 1993 roku kwestionariusze nie raz zmieniły swoją formę i treść, jednak zawsze służyły podnoszeniu poziomu świadczonych usług. Mamy nadzieję, iż nasza praca przyniosła efekty w postaci zadowolenia i satysfakcji nabywców z ulepszonej organizacji pracy na stacjach Toyoty.
I który tekst czyta się lepiej?
I found your site on technorati and read a few of your other posts. Keep up the good work. I just added your RSS feed to my Google News Reader. Looking forward to reading more from you.
Jason Rakowski
Brawo!
więcej na arturkepa.com ![]()
Hello Jason ![]()
Thanks for your comment. It’s a great pleasure for me that you read my blog
Next post soon - have a nice reading ![]()
Artur - jestem pod wrażeniem
Dziękuję ![]()
Tak pomysł genialny. Sama niestety często robie błedy, do których otwarcie się przyznaję. Jednak nie każdy rodzi się poetą. Dlatego za każdym razem staram się aby tekst był lepszy i ciekawszy. A przyznam, że dzieki takiej praktyce z każdym postem pisze mi się łatwiej i efektowniej. Co innego firmy typu Toyota o której wpsominasz. Pozwolić sobie na takie błedy to lekko mówiąc totalny brak profesjonalizmu. Czyżby działowi PR coś umknęło?
A Twoimi słowami powiedziałaś to samo?
To aż się wierzyć nie chce.
Przepiękna klamra drugiego zdania: “Historia… historię” Miszczostwo! (zabieg specjalny)
Zauważ tylko, że wykształceni specjaliści w Toyocie, to jednak w większości absolwenci “samochodówek”. Oni nie koniecznie zdają sobie sprawę, że ktoś może nie zrozumieć czegoś, co piszą przystępnie dla siebie…
albo inna wersja
(z mojej strony mniej okrutna jeśli chodzi o postrzeganie pracowników branżowych):
korzystają ze specjalnego translatora, który z ich bardzo prostego języka przekłada całe zdania na język bardziej elokwentny, zachowując przy tym nonsens zdania. W testowanej właśnie wersji beta, trzeciej już odsłony znanego oprogramowania TranslateYourElementaryWords, dodatkowym atutem jest funkcja zamiany potocznego zdania na zdanie w stylu pisarsjkiej narracji. Firma Toyota Motocykl Polski, jako pierwsza odważyła się wprowadzić ten styl jako sposób przedstawiania najświeżych informacji w serwisie internetowym firmy. Nie jest też przyadkiem drobna modyfikacja nazwy tego samochodowego koncernu…
Bredzę… idę spać zanim podziele los Toyoty… i chyba sprzedam to auto ![]()
@paolka: Cieszę się, że pomysł Ci się spodobał
Tak sobie teraz myślę… dobrze, że robią błędy, bo dzięki temu mam spore pole do popisu
@Sobee: Ciekawe czy w innych koncernach samochodowych również korzystają z TranslateYourElementaryWords
Będę musiała to sprawdzić i wziąć pod lupę np. Mercedesa :]
Świetny pomysł. Dodaję do RSS-ów ![]()
Dziękuję
Już wkrótce kolejny wpis z tej kategorii ![]()
Bajerancko wyszła ta nowa skórka, zwłaszcza że byłem jednym z tych co opiniowali wczesne...
Dzięki za info ;) Już poprawione i skarcony ten, kto błędów się dopuścił :]
wit am chy ba sie cos stro na rozje cha l a? :) [i na marginesie, do Pochytki: podczas...
Zestaw kolorów dobrałam na kulerze. Chciałam przetestować w internecie barwy,...
Pierwszy raz tu jestem. Wszystko gra pozatą fioletową belką, ale to tylko...