Wrzynające się w pupę stringi czy wygodne, seksownie wycięte figi? Bez wachania wybieram drugą opcję. Chodzenie ze sznurkiem między pośladkami jest mało komfortowe. Również męska część populacji nie lubi, gdy bielizna wchodzi tam, gdzie nie powinna. I właśnie tę cenną informację wykorzystała w swej komunikacji firma Styx Underwear, producent bielizny sportowej.
“This is the only time we are getting into your ass” - pod takim hasłem firma przeprowadziła kampanię prasową skierowaną do mężczyzn. Ten jeden raz, kiedy to Styx wchodził panom w tyłek, odnosił się do wizytówki wciśniętej w… zobaczcie sami:)
Hasło reklamowe znajdowało się oczywiście na wizytówce. Bokserki Styx Underwear, dzięki specjalnie zaprojektowanemu tyłowi, nigdy nie wchodzą między pośladki. A ten kawałek karteczki był “the only time”;)
bardzo ciekawe. zastanawiam się, czy za tym przykładem, podążać będą inni. I tak widziałbym tu ciekawe reklamy prasowe medykamentów na hemoroidy, albo reklamę sieci laboratoriów analizujących kał, czy też przewrotną reklamę morliny, z wykorzystaniem słynnego hasła z ulicy alternatywy: ” z parówką w du…”
Nawet nie chcę sobie wyobrażać co w takim przypadku wystawałoby z pupy zamiast wizytówki:) Oj, za późno… wyobraziłam sobie… ble:]
Aplikacja pojawiła się przed Świętami, kojarzę, że zbiegło się to nawet chyba z...
Adam K. - za milion milionów pewnie byś pocałował ;) W końcu to jeden mały cmok:D...