Stenka to czy nie Stenka?
Uwielbiam Danutę Stenkę - urocza kobieta i świetna aktorka. Zawsze uważałam ją za babkę z klasą i mimo, iż najmłodsza nie jest, wciąż emanuje pięknem i świeżością. Nic więc dziwnego, że firma Garnier uczyniła z niej ambasadorkę swojej marki Ultra Lift Pro-X - przeciwzmarszczkowego kremu do twarzy. Dziwne natomiast jest to, co z Danutą zrobili…
Głos Stenki, ale twarz jakaś inna - nienaturalnie wygładzona, wydłużona, jakby… nie ona. Spójrzcie raz jeszcze na zdjęcia z kampanii…


… a teraz na inne zdjęcia Stenki:


Jak przekonuje w spocie aktorka, krem Garniera Ultra Lift Pro-X jest dla niej najlepszą pielęgnacją przeciwzmarszczkową. Co prawda, to prawda - zmarszczek u niej raczej się nie dopatrzymy. Śmiem jednak przypuszczać, że nie jest to zasługa cudownego kremu, lecz photoshopa i magicznych sztuczek kamerzysty. Wielka szkoda, że z tak pięknej i prawdziwej kobiety zrobili kolejną, sztuczną lalkę. Jeszcze większa szkoda, że ona sama się na to zgodziła.
July 9th, 2008 at 7:26 pm
Polecam artykuł: http://24foto.pl/mniej-idealnie-ale-zdrowiej-zakaz-idealizowania-zdjec-w-prasie/
http://www.joemonster.org/art/9473/Katastrofy-Photoshopa
Może coś z tego wyniknie. Tymczasem pozostaje nam oglądać wytwory Photoshopa. Przynajmniej niektóre z nich są zabawne
July 9th, 2008 at 7:50 pm
Pani bez brodawek zdobyła pierwsze miejsce
July 10th, 2008 at 9:32 am
Teraz to wlasciwie nie ma reklam kremow, w ktorych nie poprawialiby aktorki. Ale co w tym zlego? Moze dzieki temu wiecej kobiet kupi krem?
July 10th, 2008 at 9:47 am
Może. Ale spójrz na to z drugiej strony: zdecydowana większość kobiet zna Danutę Stenkę. Z pewnością nie jedna zauważy, że coś jest nie tak. Co mogą sobie pomyśleć? Ano to, że reklamowany krem musi być bardzo kiepski, skoro zastosowali taki retusz. Bo nie trzeba być ekspertem, aby zauważyć, że twarz Stenki nagle odmłodniała o 10 lat.
July 12th, 2008 at 12:39 am
W sumie reklamy są po to, aby sprzedać dużo i dobrze. Jakiś tam retusz może i powinien być dopuszczalny, ale moim zdaniem czasami graficy przesadzają. Nie raz twarze dziewczyn z okładek są wręcz plastikowe. Nie podoba mi się to.
Często młodzi ludzie naoglądają się idealnych twarzyczek, ciałek i popadają w różne kompleksy, anoreksję, inne dramaty, lub żyją w niewiedzy i z nadzieją że mogą tak “ślicznie” wyglądać.
Mnie w retuszu najbardziej przeszkadza to że zaciera się czasem granica między dobrą fotografią a dobrą robotą grafika.
Natomiast to że ludzie są oszukiwani przez reklamy, to jest niestety część tego interesu i nie unikniemy tego :/
July 14th, 2008 at 10:53 pm
Jak ogladałem tą reklamę też coś mi w Stence nie pasowało, ale nie wiedziałem do końca co;). A tu sobie zaglądam na Twój blog i wszystko jasne;) Pozdrawiam;)