Sieją zgroszenie i bez kabli łączenie
Uwielbiam wszelkiego rodzaju zabawy językiem. Mam na myśli rzecz jasna nasz ojczysty język polski:) Gry słów, ich wieloznaczność, celowe przejęzyczenia, ale także nieświadome wpadki, jak choćby nawet te popełniane przez komentatorów sportowych. Myślę, że zdań typu: “Ciągnij Olu, ciągnij Oleńko” czy też “Jeszcze trzy ruchy i Otylia będzie szczęśliwa” długo nie zapomnimy;)
Wracając jednak do zabiegów celowych – bardzo interesująca wydała mi się reklama domen internetowych firmy home.pl. Poprzez zastosowanie w jednym wyrazie prostej literówki i adekwatnego do nowego brzmienia zdjęcia uzyskano kreację doskonale oddającą przekaz. Diablica wprowadza element pieprzu w odpowiedniej ilości. Patrząc na zdjęcie nie czuję wcale, że ktoś tu przesadził. Ciekawa i przemyślana kombinacja.

Źródło: Webhosting – magazyn informacyjny home.pl, 02/2008
Nieco mniej natomiast podoba mi się reklama serwerów tej samej firmy.

Źródło: Webhosting – magazyn informacyjny home.pl, 02/2008
Co najlepiej zrobić, gdy brak pomysłu na kreację? Otóż wziąć ładną niewiastę, zrobić półnagie zdjęcie i już po problemie! Dobrze, że chociaż buciki jej zostawili:]




