zychalska.com marketing, reklama, public relations

„Cenzura to reklama na koszt państwa.”

Federico Fellini

pobierz Adobe Flash player

23/05/2010

Rozmowy z endem

Rozmowa przez komórkę też może zabić. Na co dzień o tym nie myślimy, ale prawdą jest, że każdy z nas może przyczynić się do czyjejś śmierci. Wystarczy zadzwonić do osoby, która właśnie prowadzi samochód, aby w jednej chwili doszło do tragedii. Przeprowadzono nie jedną już kampanię z hasłem przewodnim typu „nie rozmawiaj przez telefon, gdy prowadzisz”, jednak ta jest nieco inna – różni się dobitną kreacją oraz adresatem, którym nie jest sam kierowca, lecz osoba dzwoniąca do niego.

Kampania pod hasłem „Don’t talk when he/she drives” („Nie rozmawiaj, kiedy on/ona prowadzi”) została przygotowana na zlecenie indyjskiej policji drogowej. Reklamy mają uświadomić ludziom, że - tak samo jak kierowcy – ponoszą odpowiedzialność za ryzyko, jakie powstaje podczas jazdy samochodem i jednoczesnej rozmowy przez komórkę. Zdjęcia przedstawiają skrajną sytuację – śmierć kierowcy. Tryskająca ze słuchawek krew i mowa ciała bohaterów kampanii sprawiają wrażenie, jakby brali oni bezpośredni udział w wypadku.

 width=

Podsumuję temat obrazkowo – tylko komórki temu panu brakuje…



  • Agata Wiśniewska-Zaleska 2010-05-25 15:35:11

    Niesamowita kampania. I nie chodzi mi tylko o bardzo wyrazisty, oparty na szoku przekaz, ale grupę docelową. Super pomysłem jest skierowanie przekazu do osób, które mają na linii aktualnie kierujących. Naprawdę ktoś to nieźle przemyślał.
    Moim zdaniem – nigdy takich kampanii dość, czy to skierowanych bezpośrednio do kierowców czy do ich rozmówców. Zdecydowanie popieram akcje, które namawiają do rezygnacji z prowadzenia z telefonem w ręku. Kiedyś wpadłam na badania naukowców z Great Britain’s Transport Research Laboratory, które pokazały, że (i tu cytuję) : „kierowcy używający telefonu komórkowego podczas jazdy wykazali się o 30% wolniejszym czasem reakcji oraz wydłużoną drogą hamowania, niż kierowcy będący pod wpływem alkoholu (na poziomie 0,8 promila).” Może warto się nad tym zastanowić. Także po drugiej stronie słuchawki.

  • Integralny 2010-06-29 18:44:52

    Ostry przekaz. Na mnie podziałało. :/

  • spellbinder 2010-07-03 23:13:58

    A teraz pytanie – czy to w ogóle odniosło skutek?
    Dziwi mnie, że kampanie reklamowe są zazwyczaj oceniane poprzez subiektywną analizę wartości artystycznych. A to że szokujące, a to że w słusznej sprawie itd. To trochę tak jakby mówić drwalowi, że siekiera „Rumcajs” jest wspaniała, bo ma artystycznie i gustownie rzeźbiony trzonek i się ładnie błyszczy chromowaną stalą.

    Reklama ma przede wszystkim skutek odnosić, a nie zaskakiwać i uduchawiać;) To tak jak z tą zupa, która była za słona. Działo się i się szokowało, a wszystko po to, żeby banda dzieciaków mogła sobie temat spłycić i się ponabijać. Pytanie czy stworzenie hasła, które zagościło w słowniku powiedzeń na tak długi czas, było faktycznym sukcesem i czy przypadkiem mniej kobiet zostało pobitych? Nie, według statystyk policyjnych problem się NASILA. Reklama społeczna nie odniosła więc skutku, innymi słowy była do bani.

    Przekaz przekazem, ostrość ostrością, ale w tym wszystkim zapomina się najwyraźniej po co to w ogóle jest. Po to, żeby odnieść jakiś cel, a nie żeby pokazać parę fajnych obrazków, artystycznie ujętych.

  • Gosia Zychalska 2010-07-04 15:26:46

    spellbinder, masz rację. Wiele reklam szokuje i nic z tego nie wynika. Po kilku tygodniach od opublikowania tego wpisu mogę z czystym sumieniem powiedzieć/napisać, że ta kampania na mnie podziałała. Teraz, gdy dzwonię do kogoś (mama, tata, znajomy/a) i dowiaduję się, że ta osoba prowadzi, przerywam rozmowę mówiąc: „zadzwonię później” albo „daj znać, gdy dojedziesz/zaparkujesz”. Sama też nie rozmawiam przez komórkę prowadząc samochód. Widziałam nie jeden przypadek, gdy ktoś najechał na krawężnik lub otarł się o lusterko kierowcy jadącego obok, bo akurat jedną ręką trzymał telefon i zmieniał biegi, a drugą kręcił kierownicą. W końcu nie bez powodu powstały zestawy głośnomówiące, chociaż… czy to jest rozwiązanie problemu?


dodaj komentarz

Formularz dodawania komentarzy


dodaj do


o mnie

Gosia Zychalska, marketer, copywriter/webwriter, bloger.
Miłośniczka anime, białej herbaty i piłkarzyków.

więcej »
Formularz wyszukiwania
popieram kodeks blogerów
Pomóż chorym zwierzętom
Pomóż zwierzętom i noś opaskę