zychalska.com marketing, reklama, public relations

“Cenzura to reklama na koszt państwa.”

Federico Fellini

pobierz Adobe Flash player

Jakież było moje zaskoczenie, kiedy zobaczyłam… profil ZUS-u na Blipie. Oczywiście pozytywne zaskoczenie, gdyż miło wiedzieć, że tego typu instytucja odważyła się głębiej wkroczyć w świat wirtualny i śmiało prowadzi komunikację poprzez mikroblogowanie.

zus_blip.pl

Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest jedną z pierwszych instytucji publicznych, która założyła konto w serwisie Blip. Pracownicy dostrzegli potencjał tego kanału i zamierzają inwestować w niego swój czas i zaangażowanie. Jak mówi Przemysław Przybylski, Rzecznik Prasowy ZUS-u, wszystkie treści publikowane na stronie www instytucji automatycznie pojawiają się także w Blip-ie. W ten sposób przekazywane są informacje na temat m.in. zmian w przepisach. Użytkownicy serwisu otrzymują przypomnienia o zbliżających się terminach opłacania składek, jak również mogą zadawać pytania, na które rzecznik na bieżąco odpowiada. Dodatkowo wszystkie osoby obserwujące profil ZUS-u będą mogły oglądać kolejne odcinki telewizyjnego programu “ZUS dla Ciebie” (e-inspektor.zus.pl).

Zakład Ubezpieczeń Społecznych zawsze mi się kojarzył z konserwatywną i mało nowoczesną instytucją. A tu proszę, taka niespodzianka! Obecność na Blip-ie to doskonały krok do zmiany wizerunku. Jestem przekonana, że wykorzystanie tego kanału przyczyni się do sprawniejszej oraz szybszej komunikacji. Kto wie? Może wkrótce na Blip-ie pojawią się np. Urzędy Pracy? Na liście obserwujących poczynania blogowe ZUS-u jest już ponad 130 osób. Liczba ta stale rośnie, co jest niewątpliwie dobrym znakiem.


Na widok Kasi Cichopek w różowej sukience aż się chce zaśpiewać “I’m a Barbie girl in a Barbie world”… I o ile Lene Grawford Nystrøm jako Barbie prezentowała się świetnie, o tyle Cichopek… nie.

Pani Katarzyna została gwiazdą tegorocznej kampanii reklamowej zabawek z serii “Barbie i Trzy Muszkieterki”. Wzięła udział w nagraniu reklamy i zaśpiewała piosenkę “Razem tak”, którą wykorzystano w spocie reklamowym. Kampania ruszy 24 października i potrwa do połowy grudnia. Kanały, jakie zostaną wykorzystane, to telewizji, prasa dziecięca oraz wystawy okienne w sklepach z zabawkami.

kasia_cichopek_1

kasia_cichopek_2

Kasia to kobieta pracująca, która żadnej pracy się nie boi. Trochę na wyrost  mówi o sobie, że jest aktorką. Aktorką jest również Krystyna Janda, lecz porównywać tych dwóch Pań w życiu bym się nie ośmieliła. Cichopek poprowadzi program rozrywkowy, potańczy trochę na parkiecie, zareklamuje stanik czy majtki, już nie pamiętam… Nic więc dziwnego, że wzięła udział w kolejnej reklamie, skoro propozycji do filmów jak nie było, tak nie ma. Ale co tam, nie o samą Cichopek przecież chodzi. Rzecz w tym, że osoba ta zupełnie nie pasuje na twarz kampanii reklamowej lalek Barbie. Trochę zbyt pulchna (choć na zdjęciach ją wysmuklono), trochę za niska, a i biust zbyt pokaźnych rozmiarów. Tfu, jak ja się czepiam! Ale jak tu się nie czepiać, skoro wszyscy wiemy jak wygląda klasyczna lalka Barbie, najbardziej znana ikona kultury masowej.

Dużo trafniejszym strzałem był wybór Kasi Glinki, która zaprezentowała się w poprzednich wersjach reklamy. Oczywiście słodka, nawet za bardzo, ale tak właśnie miało być. W końcu to lalki dla uroczych, małych dziewczynek. Tylko że Glinka pasuje na oficjalną Barbie, gdyż sama wygląda jak filigranowa laleczka, czego na pewno nie można powiedzieć o Cichopek. Która będzie następna? Liszowska?

kasia_glinka_1


Wertując kartki internetu natknęłam się na zdjęcia z kampanii, której motyw przewodni wydał mi się znajomy. Zerknęłam w spis treści i na stronie 1 908 786 znalazłam odpowiedź. W ubiegłym roku pisałam o akcji przeprowadzonej przez organizację PETA, która nawoływała do przejścia na wegetarianizm. Ludzkie ciała na styropianowych, ogromnych tacach zawinięte w folię spożywczą miały mrozić krew w żyłach. I faktycznie to robiły.

human_meat_peta1

human_meat_peta3

Niemalże identyczny motyw został wykorzystany przez Mikado Publicis na zlecenie rządu Luksemburga w kampanii z marca br. “If you pay a prostitute, you’re financing human trading” (Płacąc prostytutce finansujesz handel ludźmi).

handel_ludzmi_kampania_1

handel_ludzmi_kampania_2

Zdjęcia nagich kobiet na styropianowych tackach owiniętych folią spożywczą można było zobaczyć w prasie oraz na plakatach outdoorowych. W bardziej namacalnej wersji ambientowej paczki z „ludzkim mięsem” dostępne były w dziale produktów mięsnych w supermarketach.

Celem kampanii było uświadomienie ludziom, że kobiety wykorzystywane do prostytucji traktowane są jak towar, a klienci agencji towarzyskich, korzystając z usług prostytutek, przykładają do tego rękę. O innej części ciała już nie wspomnę…

Plagiat czy może zwykły zbieg okoliczności? Pójście na łatwiznę czy raczej niedopatrzenie? Całkiem niedawno na blogu Radka Łukasiewicza miała miejsce gorąca dyskusja na temat kopiowania pomysłów. Faktem jest, że obecnie nie trudno o kreacje podobne do siebie. Ale czy to może być usprawiedliwieniem dla agencji reklamowych? Czy nie powinno być tak, że zanim dana kreacja ujrzy światło dzienne, należałoby sprawdzić czy nie będzie to jej drugie życie?

Ocenę pozostawiam Wam. Ja tym razem poprzestanę na roli “dostarczyciela” tematu do dyskusji.