zychalska.com marketing, reklama, public relations

“Cenzura to reklama na koszt państwa.”

Federico Fellini

pobierz Adobe Flash player

o mnie

Gosia Zychalska

Imię i nazwisko: Gosia Zychalska

Wiek: 28 lat

Płeć: od urodzenia K;)

Wykształcenie: wyższe (AE Katowice,
Marketing na rynkach krajowych
i międzynarodowych)

Profesja: Specjalista ds. marketingu

Zainteresowania: marketing, reklama, PR, sport (narty, siatkówka, fitness, piłka nożna stołowa – tzw. “piłkarzyki”), zdrowie i uroda, ziołolecznictwo, wizaż i stylizacja

Największa zaleta: zdolność szybkiego przyswajania wiedzy

Największa wada: przejmowanie się na zapas;)

Lubię: mięso, pić z kubka zupę pomidorową, białą i zieloną herbatę, ciemną czekoladę z orzechami, zapach kawy, jesienne i zimowe wieczory spędzane w domu, burze z piorunami, zapach wiosny w powietrzu, przykuwać uwagę, dominować, buszować w sieci, pisać, snuć plany i marzenia, wyjść na imprezę i bawić się do białego rana, grać w piłkarzyki, spać, dobrze wyglądać, czuć się sexy, dbać o siebie, prowokować, czuć przewagę, czytać, oglądać zdjęcia sprzed lat, wszystkie zwierzęta świata, mojego Maksia, zapach “Pure Woman” Bruno Banani, “In the air tonight” Phil’a Collinsa, Brokedown Palace “Damaged”, Don’a Johnson’a w ”Miami Vice”, bajki anime, poznawać ludzi, lato na wsi w domu moich rodziców, zakupy, Kraków, Kielce, Mielno, kontakt wzrokowy, jazdę samochodem, swoich znajomych, gorący prysznic, olejki i kadzidła zapachowe (opium, drzewo sandałowe, piżmo), emocje związane z nowymi wydarzeniami, oryginalnych ludzi, czuć, że kocham i czuć się kochaną, przejmować inicjatywę, ciemne oczy, zapach zgaszonej świeczki, ciepło, odwiedzać miejsca sprzed lat, uśmiechać się, czuć satysfakcję z dobrze wykonanej pracy oraz wiele, wiele innych rzeczy…

Nie lubię: papierosów, koperku, zimna, brudnych butów, dżinsów bez stretchu, uczucia bezradności, gdy dzieją się rzeczy, na które nie mam wpływu, cwaniactwa, braku wrażliwości, głupoty, łez najbliższych, uczucia zawstydzenia, świadomości, że wszystko przemija, gryzących, wełnianych swetrów… To by było na tyle. Jak widać więcej rzeczy jednak lubię;)