O mnie

Wiek: piękne 26 wiosen:)

Płeć: od urodzenia K;)

Wykształcenie: wyższe (AE Katowice, Marketing na rynkach krajowych i międzynarodowych)

Zawód wykonywany: Specjalista ds. marketingu, ING Bank Śląski - Departament Komunikacji Marketingowej

Zainteresowania: marketing, reklama, PR, sport (narty, siatkówka, fitness, piłka nożna stołowa - tzw. “piłkarzyki”), dietetyka, zdrowie i uroda, Chińska Medycyna Ludowa (akupunktura, akupresura, terapia pokarmowa, masaże)

Największa zaleta: zdolność szybkiego przyswajania wiedzy

Największa wada: przejmowanie się na zapas;)

Lubię: mięso, pić z kubka zupę pomidorową, zieloną herbatę, ciemną czekoladę, zapach kawy, jesienne i zimowe wieczory spędzane w domu, deszcz, przykuwać uwagę, buszować w sieci, pisać, snuć plany i marzenia, wyjść na imprezę i bawić się do upadłego, grać w piłkarzyki, spać, dobrze wyglądać, czuć się sexy, dbać o siebie, prowokować, czuć przewagę, czytać, oglądać zdjęcia sprzed lat, swojego psa, A, zapach “Pure Woman” Bruno Banani, “In the air tonight” Phil’a Collinsa, Brokedown Palace “Damaged”, Don’a Johnson’a w ”Miami Vice”, poznawać ludzi, lato na wsi w domu moich rodziców, zakupy, ładną bieliznę, Kraków, Mielno, kontakt wzrokowy, gdy się klei, jazdę samochodem, swoich znajomych, gorący prysznic, olejki i kadzidła zapachowe (opium, drzewo sandałowe, piżmo), emocje związane z nowymi wydarzeniami, oryginalnych ludzi, czuć, że kocham i czuć się kochaną, przejmować inicjatywę, brunetów (szczególnie takiego jednego), ciemne oczy, zapach zgaszonej świeczki, ciepło, odwiedzać miejsca sprzed lat, uśmiechać się, czuć satysfakcję z dobrze wykonanej pracy oraz wiele, wiele innych rzeczy…

Nie lubię: papierosów, alkoholu, koperku, zimna, brudnych butów, dżinsów bez stretchu, uczucia bezradności, gdy dzieją się rzeczy, na które nie mam wpływu, gdy mnie coś boli, cwaniactwa, braku wrażliwości, głupoty, atmosfery Świąt Bożego Narodzenia, gdy moja mama się o mnie martwi, łez najbliższych, uczucia zawstydzenia, świadomości, że nic nie trwa wiecznie, gryzących, wełnianych swetrów… To by było na tyle. Jak widać więcej rzeczy jednak lubię:)

Małgorzata Zychalska