Nolan’s Cheddar – bo twardzielem trzeba być!
Uwielbiam książki, których zakończenie trudno przewidzieć. To samo dotyczy filmów i reklam. Zaskoczenie i nieprzewidywalność to jedne z tych elementów, które wygrywają w walce o uwagę człowieka. Reklama każdego produktu czy usługi może być genialna. I taka też jest reklama sera żółtego. Na początku widzisz śliczną myszkę i myślisz sobie „jaka słodka”. Po niecałych trzydziestu sekundach krzyczysz: „o rety!” i stawiasz wielkie oczy. Żal Cię ściska za serce i myślisz sobie: „jak mogli…?”. A gdy sytuacja wydaje się beznadziejna i już chcesz dzwonić do Towarzystwa Ochrony Zwierząt, okazuje się, że… Tę reklamę koniecznie trzeba obejrzeć:) Prawdziwe mistrzostwo w zakresie animacji.




