Sztuka imitowania dźwięków istnieje od niepamiętnych czasów. Można śmiało stwierdzić, że pierwsze zalążki beatboxu pojawiły się już podczas śpiewów plemiennych. Różnego rodzaju okrzykami ludzie uzupełniali grę na robionych przez siebie instrumentach, przeważnie na bębnach.
Początek współczesnego beatboxu datuje się jednak na lata 80. To właśnie wtedy, gdy dzieciaki z biednych dzielnic murzyńskich nie miały pieniędzy na sprzęt muzyczny, a muzyka stanowiła alternatywę dla szarej rzeczywistości, zaczęto tworzyć coś z niczego. Na ulicach błyskawicznie pojawiały się zespoły a cappella używające mocnego, czarnego wokalu wspomaganego muzyką prosto z ust. (Wikipedia)
30 lat temu beatbox był antidotum na brak instrumentów i nudę, dzisiaj jest sztuką, która zachwyca każdego. Dostrzegli to twórcy reklam zarówno tych światowych, jak i naszych rodzimych.
Najnowsza reklama marki 36,6 z beatboxującym bobrem jest strzałem w dziesiątkę. Doskonale trafia nie tylko w gust młodych ludzi należących do targetu, ale również tych starszych osobników. Plus GSM mógłby dać nawet bobra, który zna 1000 bitów. Jednak daje coś lepszego – 1000 sms-ów. Choć osobiście wolałabym futrzastego beatboxera;)
Producent telefonów Nokia niejednokrotnie sięgał po beatbox. W komunikacji marki Nokia 5310 XpressMusic eksponuje m.in. krystalicznie czysty dźwięk oraz możliwość sterowania „obrazem dźwięku” podczas odtwarzania muzyki. W reklamie zagrał znakomity francuski beatboxer Joseph, którego występ cała Francja mogła podziwiać w Idolu.
Jesteśmy raczej przyzwyczajeni do beatboxerów w męskim wydaniu. A co powiecie na rodzaj żeński? Reklama samochodu Peugeot 207 – i szczeny panom opadły;)
Sztukę ustnej imitacji dźwięków wykorzystano również w reklamie napoju alkoholowego (Absolut Raspberri)…
…a także bezalkoholowego (Pepsi).
Kojarzycie dźwięki, jakie słychać podczas gry na flipperze? Prawie jak beatbox;) Japończycy dostrzegli podobieństwo i wykorzystali je w reklamie gry Super Mario Ball. Efekt rewelacyjny.
Jak widać beatbox można zastosować na wiele sposobów w reklamach różnych produktów. Kluczem do sukcesu są nie tylko sprawne usta beatboxera, ale także (a może przede wszystkim) pomysł na wykorzystanie dźwięków, jakie z nich wydaje. Dopiero wtedy można mówić o udanej kreacji.




