Jak zwiększyć czytelność tekstu w Internecie?

Wszyscy wiemy, że tekst na ekranie czyta się zupełnie inaczej niż na papierze - wolniej, trochę trudniej i mniej komfortowo. Dlatego przestrzeganie pewnych reguł pisania na potrzeby Internetu jest niezbędne dla efektywności czytania.

Firma Symetria, której specjalizacją jest użyteczność stron internetowych, za pomocą narzędzia śledzenia wzroku (eye tracking) sprawdziła, które z metod formatowania tekstu wpływają na łatwość odnajdywania kluczowych informacji. Niektóre z wyników potwierdzają znane reguły, jednak są i takie, które zaskakują i stawiają pod znakiem zapytania utarte konwencje.

Jak wyglądało badanie?

Zadaniem postawionym przed uczestnikami było odnalezienie wysokości kosztu wysyłki w obrębie stron informacyjnych hipotetycznego sklepu internetowego. W celach badawczych zachowano maksymalną surowość stron - składały się one prawie wyłącznie z odpowiednio sformatowanego tekstu. Scenariusz badania zakładał, że użytkownicy na pierwszej stronie powinni kliknąć w odnośnik „Koszty wysyłki” znajdujący się w tekście, a następnie odnaleźć szukaną informację na kolejnej stronie. Wszyscy widzieli tę samą, jednak różnie sformatowaną treść.

Co się okazało?

1. Tytuły nadawane stronom są szczególnie przydatne przy wejściu na pierwszą stronę serwisu i pozwalają zorientować się w aktualnym położeniu. Tylko jeden użytkownik nie spojrzał na tytuł pierwszej wyświetlonej strony. Jest to kontrastem wobec sytuacji po przejściu na kolejną stronę, gdzie tylko 3 osoby zwróciły uwagę na tytuł.

rys1.png
Rys.1. Zauważany tytuł na stronie rozpoczynającej badanie oraz ignorowany na następnej

Można tu zauważyć typowy ciąg myślenia: skoro kliknąłem w odnośnik, to wiem gdzie przeszedłem i nie muszę się o tym upewniać. Istotny jest fakt, że jeden z badanych spojrzał na tytuł drugiej strony dopiero po chwili zapoznania się z tekstem, gdy nie znalazł szukanej informacji. Tytuł posłużył więc jako sposób upewnienia się czy nie nastąpiła pomyłka w nawigacji.

2. Wypunktowania listy znacznie ułatwiają szukanie informacji.
Informacja o koszcie wysyłki została przedstawiona na dwa sposoby: w postaci zdania umieszczonego w tekście oraz wypunktowanej listy. Ta różnica sposobu prezentacji miała potężny efekt dla wydajności.

rys2.png
Rys. 2. Szybkie odnalezienie szukanej informacji na liście (po lewej) oraz długie poszukiwania w zbitym tekście (po prawej)

Użytkownicy odnajdywali właściwą liczbę średnio ponad 60% szybciej, gdy znajdowała się ona jako jeden z punktów listy. Ponadto potrzebowali do tego ponad dwa razy mniej zatrzymań wzroku na stronie. Jest to zgodne z rekomendacjami pisania dla Internetu, które zalecają komunikację w krótkich, wyróżnionych punktach, zamiast długich tekstach.

3. Podkreślanie linków nie ma wpływu na wydajność.
Praktyka mówi, że odnośniki należy wyróżniać przy pomocy koloru oraz podkreślenia. Badanie Symetrii nie podważyło, jednak też nie potwierdziło znaczenia podkreśleń dla łatwości odnajdywania odnośników w tekście. W obu przypadkach potrzebny czas i liczba zatrzymań wzroku na stronie była podobna, co oznacza, że kolor był wystarczającym sposobem wyróżnienia odnośnika. Trzeba tu jednak zaznaczyć, że badane strony były wyjątkowo oszczędne w kolorach – w przypadku zastosowania większej ilości barw sytuacja prawdopodobnie byłaby inna.
Istotny jest również fakt, że podkreślenia pokazują swoją prawdziwą wartość w przypadku osób mających trudności z rozróżnianiem kolorów. Ich wykorzystywanie wpływa więc przede wszystkim na poprawę dostępności serwisu.

4. Śródtytuły w tekście nie zawsze zachęcają.
Zadaniem śródtytułów w dłuższym tekście jest dzielenie go na mniejsze fragmenty oraz informowanie czytelnika o czym mówi każdy z nich. Sugeruje to, że stosowanie śródtytułów pomaga odnajdywać poszukiwane informacje. Tymczasem wyniki badania pokazały coś zupełnie innego. Użytkownicy, którzy widzieli tekst opisany przy pomocy śródtytułów, spędzali na szukaniu w nim właściwego odnośnika więcej czasu i dokładniej mu się przyglądali.

Ma to jednak swoje wytłumaczenie. Badani, widząc nieopisany, długi tekst, nie próbowali się z nim zapoznawać, a jedynie przewijali go szybko zdając się na przypadkowe odnalezienie informacji. Sytuacja przebiegała inaczej, gdy widoczne były śródtytuły - użytkownicy instynktownie oceniali, że warto się z nimi zapoznać, przez co dokładniej wczytywali się w te fragmenty tekstu, które wydawały się mieć związek z tematem. W rezultacie docierali do wyróżnionego odnośnika nieco wolniej, ale pewniej i skuteczniej niż pozostali.

rys3.png
Rys. 3. Chaotyczne, pojedyncze spojrzenia w przypadku braku śródtytułów (po lewej) oraz bardziej systematyczny sposób czytania (po prawej)

Jeśli zatem wiemy, jakie informacje na stronie są najważniejsze dla użytkowników, możemy je po prostu wyraźnie wyeksponować i liczyć na to, że czytelnicy do nich trafią. Jednak w przypadku większości stron warto zastosować śródtytuły i kierować użytkowników krok po kroku do celu.

rys4.png
Rys. 4. Ścieżka wzroku użytkownika śledzącego kolejne śródtytuły

Źródło: Signs.pl

5 Responses to “Jak zwiększyć czytelność tekstu w Internecie?”

  1. Artur Kępa Says:

    Interesujący temat :) Świetnie, że podejmujesz go na swoim blogu :)
    Analiza ścieżek wzroku to cenna informacja. Jestem zwolennikim tej metody badania użytkowników, mimo, że grono jej przeciwników jest znaczne.
    Ostatnio zainteresowałem się analizą ścieżek ruchów myszki. Jest to metoda tańsza, można badać każdego odwiedzającego serwis (użytkownik nie wie, że jest badany). Nie trzeba stosować drogich urządzeń badawczych. Wystarczy zwykła przeglądarka internetowa.
    Ciekawostką jest fakt, że ścieżki ruchów myszki są zbliżone do ruchów wzroku. Okazuje się, że kursorem wskazujemy najważniejsze miejsca na stronie. Pewne osoby kursorem dokładnie wskazują tekst, który czytają.

  2. Gosia Zychalska Says:

    “Pewne osoby kursorem dokładnie wskazują tekst, który czytają” - to tak samo, jak niektórzy wskazują tekst palcem. Ja do tego celu wykorzystuję najczęściej długopis. Nie zawsze, ale dość często. Taki mój mały wskaźnik pomagający w szybszym czytaniu :)

  3. Maciej Says:

    Polecam: http://www.andyrutledge.com/poynters-eye-track-follies.php
    Poza tym wydaje mi się, że wnioski płynące z tego badania były dawno temu znane, bo są oczywiste. Z jakiegoś powodu ludzie od wieków stosują tytuły i śródtytuły w tekście, a to czy tekst czytany jest na ekranie monitora, czy kartki nie ma specjalnego znaczenia, przynajmniej badając te warunki. A wnioski w stylu “wypunktowania listy znacznie ułatwiają szukanie informacji” ocierają się o śmieszność.
    Pozdrawiam.

  4. Gosia Zychalska Says:

    Zgadza się, wnioski były znane. Jednak czasami niektóre rzeczy warto najzwyczajniej w świecie sprawdzić raz jeszcze. Wszystko się zmienia, a więc może i sposób czytania, kto wie? Myślę, że takie badanie raz na jakiś czas warto przeprowadzić choćby po to, aby potwierdzić coś, co z reguły wydaje się być constans. Dzięki temu wiemy, że nadal sprawdzają się określone standardy pisania. Pewnie to się nie zmieni, jednak pewnie, to nie na pewno. I właśnie punkt 2 - “wypunktowania listy znacznie ułatwiają szukanie informacji” - jest takim potwierdzeniem stanu faktycznego. Osobiście uważam, że badanie ma sens. Jest swego rodzaju zebraniem (przypomnieniem, podsumowaniem) najistotniejszych kwestii w dziedzinie tworzenia tekstu.

  5. Paolka Says:

    Te badania znane są już faktycznie dość długo. Zaczerpnięte z raportu “Symetrii” świetnie opisane. Jesli chodzi o to czy lepiej sie czyta na ekranie, a zwykłym papierze to nie zgodze się z przedmówca Maciejem. Jest kolosalna różnica. Te elementy, które zobaczymy jako pierwsze na monitorze możemy nie dostrzec w tej kolejności spoglądając na tekst wydrukowany. Dlatego między innymi także w tym celu przeprowadzane sa owe badania. Poza tym eye tracking jest coraz częsciej przeprowadzanym badaniem wśród internautów. Kiedyś nawet brałam w podobnym udział. Wprawdzie kamerki nie było - ale głównym celem było rejestrowanie ruchów myszki. Dzieki temu firmy wiedzą jak rozmieszczac swoje oferty aby były lepiej dostrzegane, konsumenci maja jasniej sprecyzowane korzyści i nie musza sie ich spcejalnie doszukiwać. Korzyść jest obustronna, a to przecież podstawa!

Leave a Reply