Full service czy wąska specjalizacja?
W najnowszym numerze magazynu Marketing&more uwagę moją przykuł artykuł na temat przyszłości agencji interaktywnych. Szczególnie zainteresował mnie wątek o dążeniu agencji oraz domów mediowych do marketingu zintegrowanego.
Pod jednym dachem
Coraz częściej „bycie” agencją interaktywną już nie wystarcza. Klient staje się bardziej wymagający, rynek się zmienia, nadchodzą nowe trendy. Agencje muszą temu sprostać, w przeciwnym wypadku nie przetrwają procesu selekcji, który - wg większości specjalistów - rozpocznie się w tym roku. Już teraz większość agencji poszerza swój portfel usług. Przykładem oferty z zakresu usług tradycyjnych agencji reklamowych jest forma kręcenia filmów, czyli wideoreklama. Mają już ją w ofercie agencje OS3 multimedia, Artegence, Hypermedia oraz K2 Internet. Ta ostatnia na potrzeby filmów zatrudniła nawet dyplomowanego reżysera.
Wideoreklama to dopiero początek
Deklaracje agencji o rozszerzaniu kompetencji związane są m.in. z oferowaniem usług z zakresu komunikacji marketingowej, w tym strategii marki, kreacji, planowania mediów oraz konsultingu. K2 Internet przestaje już mówić o sobie „agencja interaktywna”. Zaczyna się przedstawiać jako agencja marketingowo-technologiczna biorąc pod uwagę trzy komponenty: technologię, marketing i kreację.
Nie tylko interaktywni
W kierunku dywersyfikacji usług zmierzają również domy mediowe. Tworzą działy marketingu specjalizujące się w kampaniach reklamowych w wyszukiwarkach. Zrobiły tak już ACR dom mediowy, należący do grupy K2 Internet, oraz grupa Starcom MediaVest. Fastbridge, dział domu mediowego Initiative Warszawa zajmujący się reklamą w mediach cyfrowych, poszerzył kompetencje o tworzenie i realizację strategii kreatywnych, usługi SEM i SEO oraz buzz marketing. Jak twierdzi Łukasz Lewandowski, dyrektor ds. badań i rozwoju w ACR i K2 Internet, konkurencja między agencjami interaktywnymi, a domami mediowymi będzie się zaostrzać.
Zatem w którą stronę?
Jak to zwykle bywa są głosy „za” i są głosy „przeciw”. Eliza Panek, rzecznik prasowy Grupy Żywiec, wątpi, aby agencje interaktywne potrafiły zaoferować takie usługi, jakie mają w swoich kompetencjach agencje ATL czy BTL. A co na to sami zainteresowani? Rozszerzamy? Rozszerzamy! Wyłaniają się przy tym dwie wizje podziału. Jedna zakłada, że rynek podzieli się na agencje sieciowe i lokalne. Druga natomiast stawia na specjalizację i koncentrację na klientach zdobytych globalnie.
Myślę, że poszerzanie oferty przez agencje interaktywne i dążenie w kierunku marketingu zintegrowanego wyjdzie im na dobre. Model typu full service z naciskiem na Internet ma duże szanse na powodzenie. Należy jednak pamiętać, że konsument nie zamknął się na pozostałe media. Nie wyeliminował radia, prasy, telewizji i innych kanałów, lecz dołączył do nich nowy (właściwie już nie taki nowy) - interaktywny i multimedialny, jakim jest sieć. Do kogo zatem będzie należała przyszłość? Do agencji interaktywnych czy tradycyjnych ATL wspomaganych BTL’em? Powiem szczerze: nie wiem. Wiem natomiast, że współczesny konsument nadal używa wielu mediów. Z najnowszych badań IDC wynika, że czas spędzony online wciąż jest krótszy niż spędzony przed telewizorem. Jednak ten pierwszy będzie się wydłużał kosztem czasu przeznaczonego na TV oraz inne media. A ponieważ Internet zatacza coraz szersze kręgi, ma duże szanse stać się dominującym kanałem komunikacji. Tak więc drogie Agencje Interaktywne – wygląda na to, że wszystko przed Wami:) (i przede mną mam nadzieję;)).
Artykuł w pełnej wersji dostępny również w serwisie M&m - Interaktywne zbrojenia.
March 14th, 2008 at 5:46 pm
Rozszerzamy!
April 6th, 2008 at 1:56 am
he? agencje interaktywne nigdy nie beda mainstremowe w konkurencji z ATL/BTLowymi. internet to tekst, obraz, dzwiek, wideo itd. stad zahaczajac o pole dzialania innych mediow sila rzeczy trzeba byc “zintegrowanym”. nijak ma to sie jednak do tego, co od lat robia klasyczne agencje, dla ktorych tv czy prasa to chleb powszedni. jak bedzie trzeba, to sobie wszyscy dorobia wiekszy dzial internetowy i oglosza sie zintegrowanymi. duzo latwiej nauczyc sie internetu zwyklym agencjom, niz agencjom interaktywnym nauczyc sie pozostalych mediow na przyzwoitym poziomie.