Ekologicznie z IKEA
Od dłuższego już czasu producenci oferują nam przeróżne urządzenia energooszczędne, dezodoranty bez freonów, a także kosmetyki nie testowane na zwierzętach. Coraz modniejsze stają się CSR, dbanie o środowisko naturalne, cały ekosystem. I bardzo dobrze! Świat jest już tak zmaltretowany przez ludzi, że trzeba w końcu coś z tym zrobić. IKEA podwinęła rękawy i zaczęła działać. Postanowiła wycofać na stałe ze wszystkich swoich polskich sklepów bezpłatne jednorazowe torby foliowe. Postanowiła i tak też uczyniła. Od 14 września koniec z jednorazówkami. Klienci mają teraz do wyboru torby papierowe lub niebieskie wielokrotnego użytku wykonane z polipropylenu.


Trzeba zapłacić od 10 do 80 gr za te pierwsze i 1,99 zł za drugie. A wszystko to w imię ochrony środowiska.
Na potrzeby prowadzonej przez IKEA kampanii proekologicznej, pojawił się w Internecie serwis „Dla natury”. Jest on skierowany zarówno do dzieci, jak i do dorosłych. Informacje dotyczące ekologii oraz samej kampanii podawane są w atrakcyjny sposób przeplatając się z zabawnymi animacjami i grami. Dodatkowo IKEA włączyła się w edukację ekologiczną młodego pokolenia. Stworzyła w swoich sklepach w Warszawie i Katowicach EKO DOMEK, gdzie organizuje EKO LEKCJE – spotkania dla dzieci i młodzieży dotyczące ochrony środowiska oraz zbiórkę segregowanych odpadów opakowaniowych. Płatne papierowe torby IKEA wprowadziła już w 2005 roku. Nie wycofała wtedy jeszcze jednorazówek, które były za darmo. Oczywiste jest, że klienci w większości wybierali darmówki. Polacy nie będą przecież płacić 60 gr za papierową torbę, gdy za friko dostaną foliową.
Moda na torby wielokrotnego użytku ogarnęła już Amerykę. Aby dostać bawełnianą torbę z napisem „I’m not a plastic bag” (po kilkanaście dolarów za sztukę), kobiety stały przez 6 godzin w kolejce! Wykupiły cały zapas, by potem sprzedawać je na aukcjach internetowych za 200-400 dolarów.

Ekotorby stają się coraz bardziej popularne rówież i w Polsce. W tym roku firma Bayer zaprezentowała lnianą torbę zaprojektowaną przez Odzieżowe Pole, a firma Gam zaczęła lansować modę na zielone torby z polipropylenu nazywane „greenbag”.

Do przewagi bawełnianych i lnianych toreb nad plastikowymi nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Zaczęłam się jednak zastanawiać nad przewagą papierowych. IKEA przekonuje, że to właśnie torby plastikowe obciążają środowisko naturalne. Poszperałam trochę w zasobach Internetu i znalazłam kilka interesujących informacji. Jak to zwykle bywa, każdy medal ma dwie strony. Firma Frogut Plastics na swoich stronach internetowych przedstawia krótki opis mówiący o tym, że proces tworzenia toreb z polietylenu (a więc torebek foliowych) jest zdecydowanie bardziej przyjazny środowisku niż w przypadku toreb papierowych. Oto kilka faktów przemawiających za produkcją torebek foliowych:
- zatrucie atmosfery związane z produkcją toreb polietylenowych jest prawie 11-krotnie mniejsze niż przy produkcji tej samej ilości toreb papierowych,
- zatrucie wody – 50-krotnie mniejsze,
- zużycie energii – 20% mniej niż w przypadku produkcji toreb papierowych,
- torby polietylenowe zamują pięciokrotnie mniejszą objętość niż torby papierowe, a zatem do atmosfery przedostaje się 5% mniej spalin podczas transportu,
- solidne torby polietylenowe mogą być wykorzystywane wielkokrotnie w przeciwieństwie do większości papierowych.
Znalazły się również argumenty przeciwko torbom foliowym. Problemem jest utylizacja plastików. Są mniej kosztowne i mniej obciążają środowisko w czasie produkcji, jednak po jednorazowym ich wykorzystaniu przeważnie są wyrzucane do kosza. Mieszkańcy Warszawy dziennie zużywają prawie 2 mln torebek, z czego większość trafia na wysypiska śmieci. Jedna torebka foliowa może rozkładać się nawet 400 lat. 2 mln zwierząt ginie rocznie od ich połknięcia. Więcej argumentów za i przeciw znajdziecie tutaj.
Zatem których torebek lepiej używać? Papierowych czy foliowych? Odpowiedź brzmi: ŻADNYCH. Między innymi dlatego, że jedne i drugie zużywają ogromne ilości energii w procesie produkcji, a także mają negatywny wpływ na przyrodę i zanieczyszczają środowisko (polecam zajrzeć tutaj).
Pokuszę się o stwierdzenie, że najbardziej ekologiczne są torby lniane, bawełniane oraz polipropylenowe, a więc niebieskie torby IKEA (nie te papierowe). Jak już wspomniałam nie są one darmowe, jednak sklep wcale na nich nie zarabia. IKEA wyraźnie zaznacza na swoich stronach, że koszt torby równa się kosztom produkcji oraz dostawy do sklepu. Pieniądze, które przeznaczała na produkcję jednorazowych torebek dla klientów, przeznaczy na posadzenie jednego miliona drzew w polskich lasach. Do tej pory klient dostawał darmowe jednorazówki i tak też je traktował – jednorazowo. Teraz, gdy będzie musiał zapłacić za torbę, być może zastanowi się przez chwilę i dojdzie do wniosku, że jednak warto używać trwałych ekotoreb i tym samym przyłożyć się do walki o ekosystem. A tak nawiasem mówiąc mam nadzieję, że z czasem IKEA zaprzestanie produkcji toreb papierowych na korzyść np. bawełnianych bądź lnianych.




