Archive for May, 2008

STOP zabójcom byków!

Sunday, May 11th, 2008

Na blogu Maćka Budzicha znalazłam interesujący wpis sprzed dwóch lat traktujący o kampanii społecznej przeciwko zabijaniu i męczeniu byków na arenie. Postanowiłam przypomnieć krótko temat, gdyż barbarzyńskie walki tych zwierząt nadal w wielu krajach (m.in. w Hiszpanii i Francji) są prawnie dozwolone. Zdjęcia krwawe i szokujące, ale takie właśnie mają być.byki.jpg

Kampanię stworzyła organizacja Anti Bullfighting Committee walcząca z okrutnym traktowaniem nie tylko byków, ale także koni, na których pikadorzy wjeżdżają na arenę. To właśnie te zwierzęta są w pierwszej kolejności ranione przez rozwścieczonych buhajów. Biedne konie, biedny byki, jakże głupi i okrutni ludzie…

Do “czech” masz za darmo

Thursday, May 8th, 2008

Ta reklama nie wymaga długiego komentarza. Wystarczy jedno słowo: kapitalna:D Ciekawe kiedy KRRiT wkroczy do akcji i zarzuci Playowi umacnianie stereotypów;)

Bo flaga nie była biała

Wednesday, May 7th, 2008

Dostałam wczoraj odnośnik do pewnej reklamy. Podesłał mi go jeden z Internautów - kmh - w kontekście krótkiej rozmowy, jaka miała miejsce między nami. Zaczęło się od Dody i lodów Koral, przeszło przez Zygmunta Chajzera i proszek do prania, a na poniższej reklamie skończyło…

ligyflag.jpg

ligyflag1.jpg
(źródło: Why me?)

Wojna, cierpienie, zabity człowiek i… proszek do prania? Pierwsza myśl: ale o co chodzi? Miał brudny mundur, więc musiał zginąć? Nawet na wojnie musisz mieć czyste ubranie? Co twórca chciał w ten sposób powiedzieć? Chwilę później dostrzegłam flagę na karabinie, znak kapitulacji, która - jak wiadomo - powinna być biała. Zrozumiałam szybko co autor miał na myśli i co chciał przekazać. Uważam, że wykorzystanie symboliki białej flagi, wojny i śmierci do promocji proszku piorącego jest mocno nie na miejscu. Autorem kreacji jest chińska agencja reklamowa Why Creative.

Aktualizacja:

8 maja 2008, 19:36
W ciągu dnia kilka razy wracałam do tej reklamy. I wiecie co? Im częściej o niej myślałam, tym bardziej się utwierdzałam w przekonaniu, że… jednak jest dobra. Już nie twierdzę, że ktoś tu przesadził. Wręcz przeciwnie - zaczęłam odbierać ją zupełnie inaczej. Jak widać kobieta zmienną jest;)