Jaka forma reklamy obecnie króluje w sieci? Oczywiście wideo. I nic w tym dziwnego. Połączenie wizji i fonii zawsze będzie miało silniejszy wydźwięk niż zwykły banner czy pop-up. Internauci już się znudzili standardowymi formami, które często irytują i coraz rzadziej prezentują coś nowego. Chociaż skoro już o irytacji mowa… Wideo również potrafi zdenerwować.
Huk, ryk i krzyk
Czy zdarzyło się Wam kiedyś opuścić stronę, ponieważ co pół minuty wydawała dźwięki wyjątkowo trudne w odbiorze? Bo mnie tak. Co prawda można wyłączyć głośniki, jednak takie rozwiązanie wcale mnie nie satysfakcjonuje. Podobnie ma się rzecz z reklamami samochodów. Pamiętam, gdy pewnego wieczoru zaczytywałam się różnymi artykułami i nagle, ni stąd ni zowąd jeden wielki ryk i warkot. Na moje nieszczęście godzinę wcześniej słuchałam utworu z grupy tych, które brzmią dobrze jedynie powyżej 120 decybeli. Oczywiście nie wyciszyłam głośników. Serce mało mi nie wysiadło, a włosy stanęły do pionu. Założę się, że nie jedną osobę to spotkało. Dlatego też reklamodawcy, w trosce o nasz centralny ośrodek nerwowy;), postanowili coś z tym zrobić. Coraz częściej w spotach najpierw prezentowany jest obraz, a po najechaniu kursorem na reklamę słychać głos. Bardzo dobre rozwiązanie, które z pewnością przyczyni się do udoskonalenia tej formy. Żeby jednak wszystko było jasne - nie jestem przeciwnikiem reklam wideo w sieci, wręcz przeciwnie. Uważam, że to forma, która bardzo uatrakcyjnia przekaz promocyjny. Pod warunkiem oczywiście, że ten przekaz jest stworzony z pomysłem i polotem, gdyż to nie technika decyduje o powodzeniu kreacji. Ona w tym pomaga.
Trochę faktów
Jak podaje najnowszy numer magazynu Marekting&more, reklamy wideo stanowią obecnie jedną z najszybciej rozwijających się form e-marketingu. Mimo iż na ten rodzaj promocji wydaje się wciąż stosunkowo niewiele (ok. 5 proc. wszystkich wydatków na marketing internetowy), to jednak dynamika wzrostu budżetów na reklamowe spoty jest imponująca. W 2006 r. za reklamy w tej technologii w USA zapłacono 410 mln dolarów, czyli o 82 proc. więcej niż rok wcześniej. W Polsce co prawda sum takich jeszcze się nie wydaje, jednak trendy pokazują, że i u nas wideo będzie rosło w siłę. Nie bez znaczenia jest fakt, że mamy coraz lepsze łącza internetowe.
Reklama wideo przekonuje
Z badań Online Publisher’s Association (OPA) wynika, że reklamy w technologii streamingowej umieszczane na stronach www mediów informacyjnych są skuteczniejsze niż spoty telewizyjne. Tylko 21 proc. widzów po obejrzeniu spotu chciało uzyskać więcej informacji na temat reklamowanego produktu. W przypadku Internautów, którzy obejrzeli wideo, było to ponad 50 proc. (źródło: Mediarun.pl). Pamiętajmy jednak, że reklama wideo w Internecie nie oznacza wcale przeniesienia spotów telewizyjnych do sieci. Nie o to w tym chodzi. Kluczem jest realizowanie kampanii wideo na potrzeby Internetu. A jak wiadomo nie od dziś ten jest w pełni interaktywny. Pasywne spoty telewizyjne mogą służyć jedynie jako baza do budowy czegoś więcej. Czegoś, co sprawi, że komunikat skuteczniej dotrze do odbiorcy, który staje się coraz bardziej odporny na tradycyjne formy reklamy.
Dobry film, czyli jaki?
Na pytanie to można odpowiedzieć jednym zdaniem. Dobra reklama wideo to taka, która nie postrzegana jest jako intruz, lecz ciekawostka warta przekazania dalej. I tu od razu na myśl przychodzi YouTube. Ileż tam perełek się znajduje. Nie jeden taki klejnocik dostałam od znajomych, nie jeden też sama przesłałam napędzając tym samym machinę marketingu wirusowego. Jednak wideo to nie tylko reklama. To także amatorskie filmiki nakręcane przez Internautów, którymi YouTube wypełnia się po brzegi. Ba! Wideo również zadomawia się w całych serwisach, np. Niquitin.pl, Profi-lingua.pl. Interesujący przykład wykorzystania owej technologii znajdziemy także na stronach producenta kosmetyków Olay. Firma zaproponowała swoim klientkom konsultacje online umożliwiające dobór kosmetyków dostosowanych do wieku, potrzeb skóry i własnych upodobań. Po dokonaniu rejestracji można wysłuchać porad specjalistki, a przede wszystkim z jej pomocą wybrać odpowiednie dla siebie preparaty. Z badań Gemius Traffic wynika, że z konsultacji online korzysta ponad 2 000 kobiet miesięcznie (źródło: Uroda.kobiety.net.pl).
Zainteresowanie tą formą reklamy wcale mnie nie dziwi. To naturalna kolej rzeczy - kiedyś animowany banner wzbudzał zachwyt, teraz Internauci chcą czegoś więcej. A tym czymś jest wideo. Pamiętajmy jednak, że to tylko technologia, która sama w sobie nie jest niczym nadzwyczajnym. Dopiero niebanalna kreacją nadaje jej odpowiedniego wymiaru.
Dla zainteresowanych: Reklama wideo w Internecie - raport firmy Gemius.