Cichopek i Barbie – jak pięść do nosa
Na widok Kasi Cichopek w różowej sukience aż się chce zaśpiewać “I’m a Barbie girl in a Barbie world”… I o ile Lene Grawford Nystrøm jako Barbie prezentowała się świetnie, o tyle Cichopek… nie.
Pani Katarzyna została gwiazdą tegorocznej kampanii reklamowej zabawek z serii “Barbie i Trzy Muszkieterki”. Wzięła udział w nagraniu reklamy i zaśpiewała piosenkę “Razem tak”, którą wykorzystano w spocie reklamowym. Kampania ruszy 24 października i potrwa do połowy grudnia. Kanały, jakie zostaną wykorzystane, to telewizji, prasa dziecięca oraz wystawy okienne w sklepach z zabawkami.


Kasia to kobieta pracująca, która żadnej pracy się nie boi. Trochę na wyrost mówi o sobie, że jest aktorką. Aktorką jest również Krystyna Janda, lecz porównywać tych dwóch Pań w życiu bym się nie ośmieliła. Cichopek poprowadzi program rozrywkowy, potańczy trochę na parkiecie, zareklamuje stanik czy majtki, już nie pamiętam… Nic więc dziwnego, że wzięła udział w kolejnej reklamie, skoro propozycji do filmów jak nie było, tak nie ma. Ale co tam, nie o samą Cichopek przecież chodzi. Rzecz w tym, że osoba ta zupełnie nie pasuje na twarz kampanii reklamowej lalek Barbie. Trochę zbyt pulchna (choć na zdjęciach ją wysmuklono), trochę za niska, a i biust zbyt pokaźnych rozmiarów. Tfu, jak ja się czepiam! Ale jak tu się nie czepiać, skoro wszyscy wiemy jak wygląda klasyczna lalka Barbie, najbardziej znana ikona kultury masowej.
Dużo trafniejszym strzałem był wybór Kasi Glinki, która zaprezentowała się w poprzednich wersjach reklamy. Oczywiście słodka, nawet za bardzo, ale tak właśnie miało być. W końcu to lalki dla uroczych, małych dziewczynek. Tylko że Glinka pasuje na oficjalną Barbie, gdyż sama wygląda jak filigranowa laleczka, czego na pewno nie można powiedzieć o Cichopek. Która będzie następna? Liszowska?





