Archive for the ‘Marketing wirusowy’ Category

Gdy piersi bRAK

Monday, November 19th, 2007

Co jest największym atrybutem kobiety? Gro osób z pewnością odpowie, że piersi. Nie da się ukryć - ta część ciała jest dla nas-kobiet szczególnie ważna. Dbamy o nie, pielęgnujemy, jesteśmy z nich dumne. Są z nami odkąd tylko pamiętamy i wydaje nam się, że nic tego nie zmieni. I tu jesteśmy w błędzie… Rak piersi może dotyczyć każdej kobiety, nawet tej 20-letniej. Organizacja Against Breast Cancer uświadamia, że wcześnie wykryty rak jest wyleczalny i choroba nie musi prowadzić do amputacji. Jeżeli jednak do tego dojdzie, nie oznacza to, że kobieta staje się nieatrakcyjna i bezwartościowa. Nadal może być piękna i seksowna. Udowadnia to poniższy film, który został nakręcony dla potrzeb kampanii wirusowej zrealizowanej przez organizację ABC. Finał jest niezwykle zaskakujący - zobaczcie sami.

Tak naprawdę atrakcyjność kobiety nie wynika wyłącznie z jej cielesności, lecz ze stanu umysłu. Amazonki też mogą być piękne, muszą tylko w to uwierzyć. Owszem, piersi są ogromnym atrybutem kobiety, jednak warto pamiętać, że nie jedynym.

Niesmaczny wirus Dove

Friday, November 16th, 2007

Parę miesięcy temu natknęłam się na reklamę dezodorantu Dove, której początkowe kilka sekund wprawiło mnie w osłupienie. Zastanawiałam się przez moment czy przypadkiem ktoś omyłkowo nie zamieścił fragmentu filmu erotycznego pod tytułem “Dove commercial”. Moje zaskoczenie było jeszcze większe, gdy po chwili okazało się, że to co widzę nie jest tym, co myślę, że widzę…


Dove Commercial - The most popular videos are a click away

Viral Dove z pewnością przykuwa uwagę, zaskakuje, zaraża i wzbudza emocje. Ale czy pozytywne? Cały czas czuję niesmak. I nie mam na myśli tego, że scena jest bardzo wymowna i przywołuje jedno, konkretne skojarzenie. Tak naprawdę nic zdrożnego spot nie pokazuje. Wrażenia estetyczne - tu jest problem. Po obejrzeniu filmu w pamięć zapadły mi dwie rzeczy: owłosiona kobieca pacha (dodam jeszcze okropne zęby:]) oraz nazwa marki. Zestawienie dość ryzykowne. Gdyby taką kampanię wirusową stworzono dla produktu nowego, dopiero wchodzącego na rynek (choć z reguły wirusy tworzy się dla produktów już znanych), efekty mogłyby być odwrotne do zamierzonych. Dove jest marką raczej pozytywnie odbieraną przez konsumentów. Kojarzy się z czystością, świeżością, higieną i zadbanym ciałem. Skąd więc pomysł na taki spot? Mam nadzieję, że była to jednorazowa akcja i nie zobaczę w reklamie np. balsamu do ciała nóg zarośniętych jak u King Konga.

Goryl i czekolada - zakaźny duet Cadbury

Sunday, November 4th, 2007

Ponad dwa miesiące temu londyńska agencja Fallon stworzyła dla Cadbury nietypowy spot reklamowy. Zrezygnowano w nim z bezpośredniego odniesienia do produktu, a na pierwszym planie usytuowano… goryla. Jaki to ma związek z czekoladą? W pierwszej chwili wydaje się, że żaden. Dopiero zakończenie filmu przynosi informację, że czekolada Cadbury ma w sobie półtorej szklanki mleka i daje tyle samo radości, co czynność wykonywana przez bohatera filmu. W tle słychać utwór Phila Collinsa “In The Air Tonight” - jeden z moich ulubionych kawałków:) Poniżej oryginalna wersja reklamy.

Spot przyjął się bardzo szybko. Od momentu jego pierwszej emisji (31 sierpnia w jednej z telewizji brytyjskich) powstała niezliczona ilość filmów amatorskich na bazie oryginału - zarówno parodii, jak i wersji z tym samym gorylem, lecz innym podkładem muzycznym. Wirus zaraził i to bardzo skutecznie. Oto jedna z pierwszych parodii:

I kolejne z człowiekiem w roli głównej - mężczyzna z boa na szyidrugi w masce na twarzy.

Powstała nawet parodia na Halloween.

W sieci można znaleźć również spoty z podkładami muzycznymi takich gwiazd, jak 50 Cent, Bon Jovi, Nirvana, Deep Purple czy Bonnie Tyler.

Parodii i przeróbek powstało tak wiele, że goryl najzwyczajniej w świecie się wkurzył… W końcu wszystko ma swoje granice;)