Archive for the ‘Kampanie reklamowe i promocyjne’ Category

Philips - na pograniczu płci

Sunday, May 4th, 2008

Philips balansuje na granicy i trzeba przyznać, że dobrze mu to wychodzi. Do promocji jednego ze swoich produktów - depilatora Satinelle Ice - zatrudnił istotę delikatną, lecz twardą zarazem. Prawdziwą kobietę z jajami… i to dosłownie:)

Ambasadorem marki został bowiem Karis - transwestyta z Los Angeles. Co jest dla niego najtrudniejszym aspektem w byciu kobietą? Oczywiście nadmierne owłosienie. Philips chciał przeprowadzić ostateczny test swojego produktu. Jak mówi Neil DawsonDDB - agencji odpowiedzialnej za produkcję spotu - takim testem miał być właśnie transwestyta, który jako mężczyzna ma niską tolerancję bólu, a jako kobieta pragnie idealnie gładkich nóg. Pomysł dość kontrowersyjny, ale jeszcze nie bulwersujący. Brawo za odwagę i doskonałe wyważenie koncepcji.

Aż trudno uwierzyć, że ta piękna i niezwykle zgrabna kobieta to mężczyzna:) Jak wszyscy panowie (i panie), on/ona również nie przepada za bólem. Przypomina mi się jedna ze scen filmu “Czego pragną kobiety”, w której Mel Gibson próbuje wczuć się w rolę płci pięknej i depiluje woskiem łydki. Czynność ta do najprzyjemniejszych nie należała i teraz wiem już dlaczego - nie woskiem droga;)

Spot emitowany będzie na terenie Europy Zachodniej. Kampanię wesprze reklama w prasie, Internecie i na nośnikach zewnętrznych.

Dirty Track - w serialu i w realu

Monday, April 21st, 2008

Skoro można przenieść działania z Internetu do rzeczywistości, to dlaczego by nie z telewizji, a dokładniej ze scenariusza filmowego? Serial “39 i pół” promuje się w nietuzinkowy sposób. Na tle standardowych kanałów komunikacji, takich jak reklama zewnętrzna, prasa, radio czy Internet, kluczowym elementem kampanii jest promocja zespołu punkowego Dirty Track.

Liderem i wokalistą kapeli jest główny bohater serialu - Darek Jankowski - grany przez Tomasza Karolaka, który ponoć prywatnie również jest fanem muzyki punk rockowej. Znany z serialu utwór “Anarchia” zaistniał na rzeczywistym rynku jako singiel promujący zespół i - bądź co bądź - serial. Można go było usłyszeć 12 marca w Empiku Megastore w Warszawie podczas występu zespołu. Kto nie zna, niech posłucha - poniżej fragment koncertu z elementami wywiadu. Osobiście uważam, że Tomek nie powinien śpiewać na żywo:)

I jeszcze utwór Kancelarii “Zabiorę Cię” w wykonaniu Karolaka prosto z planu filmowego. Brzmi całkiem dobrze, choć tytułowe “zabiorę Cię” jest raczej wykrzyczane niż wyśpiewane… Ma to jednak swój urok. A dokładniej - Karolak ma swój urok;)

Ale to nie wszystko. W serwisie Myspace.com specjalnie na potrzeby kampanii został stworzony profil KarolakDirtyTrack. Tam również można posłuchać utworu promującego serial. I teraz pytanie za 100 punktów: kto to śpiewa? Darek Jankowski czy Tomek Karolak?;) Chyba obaj równolegle.

Tak się zastanawiam czy aktor faktycznie jest fanem tego rodzaju muzyki… Może na potrzeby kampanii kazano mu mówić: “tak, od lat słucham punk rocka”? Mam nadzieję, że to tylko moja teoria spiskowa i Tomasz nie dałby się namówić na tak brzydką zagrywkę:] Z drugiej jednak strony wiem, że spece od reklamy i promocji często stosują różne metody i techniki, aby odnieść zamierzony cel. Tak czy inaczej strategia godna uwagi. Pomysł przeniesienia zespołu ze scenariusza filmowego do świata rzeczywistego jest bardzo interesujący. Wyróżnienie w komunikacji motywów muzycznych to świetne posunięcie biorąc pod uwagę wiek grupy docelowej (16-49 lat). Ciekawa jednak jestem jak długo zespół będzie istniał? Czy wraz z ostatnim odcinkiem “39 i pół” zniknie z areny muzycznej? Pożyjemy, zobaczymy…

Religia i seks - niebezpieczny duet w reklamie

Saturday, March 15th, 2008

Pewnie nie jednej kobiecie zdarzyło się w modlitwie przemycić prośbę o piękniejszą cerę czy szczuplejsze uda. I pewnie nie jedna rozmowę taką z Bogiem przeprowadziła w łóżku w nocnej bieliźnie. Naturalna rzecz - wieczorny paciorek. Dlaczego zatem tyle szumu wokół reklamy kosmetyków firmy ghd, w której kobiety niczym aniołki składają ręce w modlitwie do Pana naszego?

Gdzie te nagie ciała?
Dla producenta kosmetyków do włosów - firmy ghd - została stworzona seria spotów, w których główne bohaterki modlą się o piękne włosy. Wszystkie mają złożone modlitewnie dłonie i skierowane w górę spojrzenia. Możemy usłyszeć ich myśli wypowiadane w różnych językach. Jedna z kobiet pragnie, aby jej pasemka przebiły serce każdego mężczyzny. Druga chce, by jej nowe loki przyprawiły inną o uduszenie z zazdrości. Wielka mi rzecz - kobiety były, są i będą próżne. Lecz to nie próżność sprawiła, że kampania reklamowa została zakazana w Anglii. Roznegliżowane ciała oraz wyzywające pozy na łóżku w kontekście religijnym - o to całe zamieszanie. A ja pytam: gdzie te roznegliżowane ciała? Gdzie te wyzywające pozy? Hasło przewodnie całej kampanii - “Nowa religia dla włosów” - również oburzyło katolików (mimo że funkcjonuje już od 7 lat). Oliwy do ognia dodała plansza z napisem “Niech tak się stanie” i logiem firmy, która pojawiła się na końcu reklamy.

Tyle hałasu o nic
Kampania wzbudziła na Wyspach sporo kontrowersji. Angielska rada reklamy otrzymała 23 skargi, w których zarzucano spotom obrażanie religii katolickiej. Protestowano m.in. przeciwko wykorzystaniu do celów komercyjnych słów modlitwy i zapisaniu litery “t” w słowie “thy” w sposób przypominający krzyż. Rada reklamy uznała, że erotyka nie powinna iść w parze z symbolami religijnymi, ponieważ może to być obraźliwe nie tylko dla katolików.Obejrzyjcie spot i sami oceńcie czy faktycznie jest w złym guście

(Źródło: Wirtualnemedia.pl)

Również na naszym podwórku kontrowersji nie brakuje. Jednak te wydają mi się uzasadnione. Firma Artman promuje obecnie najnowszą kolekcję odzieży młodzieżowej marki House na okres wiosenno-letni oraz… radosny seks bez tracenia cnoty. Na stronie internetowej, stworzonej na potrzeby kampanii, uwagę przyciąga ustawa “O promocji dziewictwa i miłości czystej na 69 sposobów”. Sam temat nie wzbudza oburzenia, gdyż seksu w reklamie nie brakuje. Jednak odwoływanie się przy tym do religii już tak. Billboardy z dziewczyną, która w pierwszej odsłonie z różańcem w dłoniach modli się”strzeż mnie Ojcze”, a w drugiej z prowokującym wyrazem twarzy demonstruje jednoznaczny gest, są mocno nie na miejscu.

house-1n.jpg

house-2.jpg

Jeszcze bardziej dobitnie robi to drugi bohater kampanii. Zdjęcie jest chamskie i obrzydliwe.

house-3.jpg

Do Komisji Rady Reklamy już wpłynęła pierwsza skarga. Złożyła ją osoba prywatna, która twierdzi, że nie można wykorzystywać skojarzeń religijnych do celów komercyjnych. Rada rozpatrzy skargę w ciągu miesiąca. Jeśli uzna jej zasadność, media mogą odmówić firmie udziału w kampanii. House otwarcie przyznaje, że liczy na zamieszanie w mediach i  społeczeństwie. Zatem je ma.

(Źródło: Gospodarka.gazeta.pl)