Pewnie nie jednej kobiecie zdarzyło się w modlitwie przemycić prośbę o piękniejszą cerę czy szczuplejsze uda. I pewnie nie jedna rozmowę taką z Bogiem przeprowadziła w łóżku w nocnej bieliźnie. Naturalna rzecz - wieczorny paciorek. Dlaczego zatem tyle szumu wokół reklamy kosmetyków firmy ghd, w której kobiety niczym aniołki składają ręce w modlitwie do Pana naszego?
Gdzie te nagie ciała?
Dla producenta kosmetyków do włosów - firmy ghd - została stworzona seria spotów, w których główne bohaterki modlą się o piękne włosy. Wszystkie mają złożone modlitewnie dłonie i skierowane w górę spojrzenia. Możemy usłyszeć ich myśli wypowiadane w różnych językach. Jedna z kobiet pragnie, aby jej pasemka przebiły serce każdego mężczyzny. Druga chce, by jej nowe loki przyprawiły inną o uduszenie z zazdrości. Wielka mi rzecz - kobiety były, są i będą próżne. Lecz to nie próżność sprawiła, że kampania reklamowa została zakazana w Anglii. Roznegliżowane ciała oraz wyzywające pozy na łóżku w kontekście religijnym - o to całe zamieszanie. A ja pytam: gdzie te roznegliżowane ciała? Gdzie te wyzywające pozy? Hasło przewodnie całej kampanii - “Nowa religia dla włosów” - również oburzyło katolików (mimo że funkcjonuje już od 7 lat). Oliwy do ognia dodała plansza z napisem “Niech tak się stanie” i logiem firmy, która pojawiła się na końcu reklamy.
Tyle hałasu o nic
Kampania wzbudziła na Wyspach sporo kontrowersji. Angielska rada reklamy otrzymała 23 skargi, w których zarzucano spotom obrażanie religii katolickiej. Protestowano m.in. przeciwko wykorzystaniu do celów komercyjnych słów modlitwy i zapisaniu litery “t” w słowie “thy” w sposób przypominający krzyż. Rada reklamy uznała, że erotyka nie powinna iść w parze z symbolami religijnymi, ponieważ może to być obraźliwe nie tylko dla katolików.Obejrzyjcie spot i sami oceńcie czy faktycznie jest w złym guście
(Źródło: Wirtualnemedia.pl)
Również na naszym podwórku kontrowersji nie brakuje. Jednak te wydają mi się uzasadnione. Firma Artman promuje obecnie najnowszą kolekcję odzieży młodzieżowej marki House na okres wiosenno-letni oraz… radosny seks bez tracenia cnoty. Na stronie internetowej, stworzonej na potrzeby kampanii, uwagę przyciąga ustawa “O promocji dziewictwa i miłości czystej na 69 sposobów”. Sam temat nie wzbudza oburzenia, gdyż seksu w reklamie nie brakuje. Jednak odwoływanie się przy tym do religii już tak. Billboardy z dziewczyną, która w pierwszej odsłonie z różańcem w dłoniach modli się”strzeż mnie Ojcze”, a w drugiej z prowokującym wyrazem twarzy demonstruje jednoznaczny gest, są mocno nie na miejscu.


Jeszcze bardziej dobitnie robi to drugi bohater kampanii. Zdjęcie jest chamskie i obrzydliwe.

Do Komisji Rady Reklamy już wpłynęła pierwsza skarga. Złożyła ją osoba prywatna, która twierdzi, że nie można wykorzystywać skojarzeń religijnych do celów komercyjnych. Rada rozpatrzy skargę w ciągu miesiąca. Jeśli uzna jej zasadność, media mogą odmówić firmie udziału w kampanii. House otwarcie przyznaje, że liczy na zamieszanie w mediach i społeczeństwie. Zatem je ma.
(Źródło: Gospodarka.gazeta.pl)