Stenka to czy nie Stenka?
Wednesday, July 9th, 2008Uwielbiam Danutę Stenkę - urocza kobieta i świetna aktorka. Zawsze uważałam ją za babkę z klasą i mimo, iż najmłodsza nie jest, wciąż emanuje pięknem i świeżością. Nic więc dziwnego, że firma Garnier uczyniła z niej ambasadorkę swojej marki Ultra Lift Pro-X - przeciwzmarszczkowego kremu do twarzy. Dziwne natomiast jest to, co z Danutą zrobili…
Głos Stenki, ale twarz jakaś inna - nienaturalnie wygładzona, wydłużona, jakby… nie ona. Spójrzcie raz jeszcze na zdjęcia z kampanii…


… a teraz na inne zdjęcia Stenki:


Jak przekonuje w spocie aktorka, krem Garniera Ultra Lift Pro-X jest dla niej najlepszą pielęgnacją przeciwzmarszczkową. Co prawda, to prawda - zmarszczek u niej raczej się nie dopatrzymy. Śmiem jednak przypuszczać, że nie jest to zasługa cudownego kremu, lecz photoshopa i magicznych sztuczek kamerzysty. Wielka szkoda, że z tak pięknej i prawdziwej kobiety zrobili kolejną, sztuczną lalkę. Jeszcze większa szkoda, że ona sama się na to zgodziła.







