Archive for the ‘Badania’ Category

Internautów najszybciej przybywa w Rosji

Sunday, November 11th, 2007

Z badań comScore na temat populacji europejskich internautów wynika, że liczba użytkowników sieci w Europie wynosi prawie 227 mln - o ponad 10 mln więcej niż w roku ubiegłym.

Badanie przeprowadzono w 16 krajach europejskich we wrześniu 2007 r. Całościowa liczba internautów opiera się także na szacunkowych wyliczeniach w pozostałych krajach, które nie brały udziału w badaniu (np. Polska).

W ciągu jednego roku liczba internautów w całej Europie wzrosła o 5%. Przoduje Rosja - wzrost o 23%, na drugim miejscu jest Hiszpania (18%), zaraz za nią Irlandia (16%). Najmniejszy wzrost zanotowano we Włoszech (1%) oraz Holandii (3%). Ostatnia pozycja należy do Portugalii - 0% nowych internautów.

42726.gif

Największą liczbę internautów mają Niemcy (prawie 33,2 mln osób) oraz Wielka Brytania (32,2 mln użytkowników). W sumie oba kraje stanowią 29% całej internetowej populacji Europy.

We wrześniu br. z Internetu korzystało 82% Holendrów. Jest to najlepszy wynik w całej Europie. Wysoko uplasowały się także kraje skandynawskie: Szwecja - 73% populacji, Dania i Norwegia po 72% oraz Finlandia - 66% mieszkańców.

Jak zauważa Bob Ivins z comScore, internauci w Rosji - mimo tego, że najszybciej ich przybywa - wciąż stanowią zaledwie 12% całej populacji.

(źródło: internetstandard.pl)

Jak Polacy korzystają z poczty e-mail?

Wednesday, November 7th, 2007

Ponad połowa internautów(56%) posługuje się minimum trzema adresami e-mail. Jednak z roku na rok liczba takich osób spada – wynika z raportu SARE dotyczącego wykorzystania poczty elektronicznej w Polsce.

Liczba otrzymywanych przez internautów wiadomości utrzymuje się na stałym poziomie. 30% respondentów deklaruje odbieranie od czterech do dziesięciu e-maili dziennie. Dzięki stosowaniu filtrów antyspamowych, otrzymują oni nieco mniej niechcianych treści. Stosunek internautów do spamu jest jednak w dalszym ciągu negatywny.

Mile widziane są za to newslettery. Aż 90% ankietowanych zapisanych jest przynajmniej na jedną listę subskrypcyjną, a 78% ma pozytywną opinię na temat tej formie komunikacji. Internauci preferują wiadomości rzeczowe i czytelne, a za najbardziej irytujące uznają brak możliwości rezygnacji z subskrypcji oraz niepoprawne wyświetlanie grafiki. Newslettery najchętniej chcieliby otrzymywać w poniedziałki przed ósmą rano.

Aż 89% menadżerów wykorzystujących e-mail marketing w działaniach promocyjnych twierdzi, że przynosi on firmie wymierne korzyści - głównie większą liczbę kontaktów z klientami oraz wzrost liczby odwiedzin serwisu internetowego. Nie dziwi zatem fakt, że 64% z nich deklaruje zwiększenie zaangażowania w tę formę komunikacji.

Realizowany przez SARE projekt jest jedynym w Polsce cyklicznym badaniem dotyczącym sposobu korzystania z poczty elektronicznej. Jego celem jest poznanie preferencji dotyczących komunikacji e-mailingowej oraz ukazanie zmian, jakie zachodzą w tej materii na przestrzeni lat. Pełna wersja raportu dostępna jest tutaj.

Przyszłość reklamy online

Tuesday, October 23rd, 2007

Analitycy IDC, firmy badawczej należącej do koncernu IDG, prognozują, że formatem reklamowym przyszłości w Internecie będzie video, a platformami dotarcia serwisy społecznościowe i usługi mobline.

Z raportu analityków IDC “New Media Trends: What They Mean for Publishers” wynika, że co roku spadają udziały reklamy prasowej i telewizyjnej w rynku reklamy, natomiast rosną udziały Internetu.

1.gif

IDC przewiduje absolutny przełom w reklamie typu rich media, czyli wykorzystującej video, animację, dźwięk i interakcję. W roku bieżącym stanowi ona 11,9% udziału w amerykańskim rynku, w 2011 udział ten ma wzrosnąć do 20,7%. To zapewni formatom rich media drugie miejsce po reklamie w wyszukiwarkach. I to - wg IDC - jest czerwoną lampką dla Google, które ponad 90% swoich przychodów czerpie z reklamy w wyszukiwarkach.

2.gif

Duży potencjał na przyszłość mają największe serwisy społecznościowe, takie jak MySpace czy Facebook. W ich przypadku sensowne staną się modele abonamentowe (za wybrane usługi) oraz integracja z platformami e-commerce (źródło: internetstandard.pl).

Podobne wyniki uzyskała firma PointRoll, która poszła dalej i zbadała, jakie produkty najlepiej się promuje za pomocą formatów rich media. Otóż reklama tego typu idealnie nadaje się do promocji rozrywki. Rich media z powodzeniem wypromują grę video, premierę DVD, ściągną masy do sal kinowych, a także podniosą oglądalność programu telewizyjnego (źródło: egospodarka.pl). Badania te nie są dla mnie niczym zaskakującym. Już w 1999 roku mówiono i pisano o rosnącej popularności oraz fenomenie rich mediów.

Wrócę jeszcze do raportu IDC - analitycy są zdania, że możliwości internetowe iPhone’a oraz plan wprowadzenia do sprzedaży telefonów Google, znacznie przyczynią się do popularności reklamy w urządzeniach mobilnych. Telefon komórkowy jest jednym z tych urządzeń, które konsumenci mają zawsze przy sobie. Dodatkowo urządzenia mobilne szybko się zmieniają oferując coraz szersze możliwości. Brzmi obiecująco, ale… No właśnie, nie byłabym sobą, gdybym nie wtrąciła owego “ale”. Z badań WebVisible oraz Nielsena wynika, że aż 92%(!) respondentów odpowiedziało, iż reklama w telefonach komórkowych jest irytująca. 74% przyznało również, że woli samodzielnie szukać konkretnych produktów niż dostawać reklamy wysyłane do nich bezpośrednio. Co ważne - 56% badanych stwierdziło, że jedynie w Internecie napotyka na reklamy, które są dla nich znaczące, a 53% znajduje takie w telewizji (źródło: mediarun.pl).

Tu przypomina mi się jedno z badań Nielsena, które wykazało, że wśród konsumentów większym zaufaniem cieszą się reklamy tradycyjne, nie internetowe. Przyznam, że jest to dość zdumiewające biorąc pod uwagę np. reklamy kremów przeciwzmarszczkowych, które reklamują kobiety 25-30-letnie o nieskazitelnej skórze. Chyba tylko naiwne desperatki uwierzą w działanie takiego specyfiku.

Wniosek? Myślę, że w dalszym ciągu konsumenci bardziej będą wierzyć opiniom znajomych i rekomendacjom WOMM. Serwisy społecznościowe i blogi jak najbardziej stanowią przyszłość reklamy internetowej, a dokładniej miejsca ich zamieszczania. Oczywiście bez przesady - nie może z takiego serwisu zrobić się promocyjny. Reklama w komórkach? Nie, dziękuję. Reklama video? Chętnie obejrzę. W wyszukiwarce również mile widziana.