Bo flaga nie była biała
Dostałam wczoraj odnośnik do pewnej reklamy. Podesłał mi go jeden z Internautów – kmh – w kontekście krótkiej rozmowy, jaka miała miejsce między nami. Zaczęło się od Dody i lodów Koral, przeszło przez Zygmunta Chajzera i proszek do prania, a na poniższej reklamie skończyło…

![]()
(źródło: Why me?)
Wojna, cierpienie, zabity człowiek i… proszek do prania? Pierwsza myśl: ale o co chodzi? Miał brudny mundur, więc musiał zginąć? Nawet na wojnie musisz mieć czyste ubranie? Co twórca chciał w ten sposób powiedzieć? Chwilę później dostrzegłam flagę na karabinie, znak kapitulacji, która – jak wiadomo – powinna być biała. Zrozumiałam szybko co autor miał na myśli i co chciał przekazać. Uważam, że wykorzystanie symboliki białej flagi, wojny i śmierci do promocji proszku piorącego jest mocno nie na miejscu. Autorem kreacji jest chińska agencja reklamowa Why Creative.
Aktualizacja:
8 maja 2008, 19:36
W ciągu dnia kilka razy wracałam do tej reklamy. I wiecie co? Im częściej o niej myślałam, tym bardziej się utwierdzałam w przekonaniu, że… jednak jest dobra. Już nie twierdzę, że ktoś tu przesadził. Wręcz przeciwnie – zaczęłam odbierać ją zupełnie inaczej. Jak widać kobieta zmienną jest;)




