Assvertising: dupa (ponoć) sprzeda wszystko
Wykorzystanie dupy w celach reklamowych – tak wyjaśniłabym pojęcie assvertising. Uzupełniając tę nieco mało wyrafinowaną definicję dodam, że jest to jedna z form ambient mediów, która wykorzystuje ludzkie pośladki jako nośnik reklamowy. Nazwa to zlepek angielskich słów: ass (pupa) oraz advertising (reklama). Kombinacja tych wyrazów daje assvertising.
Na świecie znane są liczne przypadki komercyjnego wykorzystania pośladków, w Polsce jest ich znacznie mniej. Niektóre są takie, że o dupę rozbić, inne nawet się bronią. Spora część bazuje głównie na atrakcyjności kobiecej pupy nie mając jednocześnie nic wspólnego z reklamowanym produktem.
Zobaczcie jak prezentuje się ludzki tyłek jako nośnik reklamowy. Panowie będą pewnie zachwyceni, bo niektóre pupy wyglądają bardzo apetycznie. Ale uwaga! Ostatnia pupa w zestawieniu apetyczna już nie jest…
Jako pierwsza pośladkowa reklama rosyjskiego sklepu internetowego sprzedającego opony. Pomysł całkiem niezły, choć pupa pani po lewej pozostawia wiele do życzenia.
Tego przesłania nie do końca rozumiem… Gdyby nie wielki, czerwony napis „Booty Call” pomyślałabym, że New York Health & Racquet Club (NYHRC) promuje pośladkami swoje zajęcia ruchowe. Coś na kształt „Chcesz mieć tak zgrabną pupę? Ćwicz w naszym klubie”. Ale co ma do tego booty call (ang. spotkanie tylko w celu uprawiania seksu)?
Czas na coś naprawdę extra. Nie dość, że pupa z górnej półki, to jeszcze z pomysłem wykorzystana. Nadgryzione jabłuszko, logo firmy Apple, prezentuje się w tej formie wyśmienicie.
Po assvertising sięgnął również holenderski magazyn sado-maso „MASSAD”. Znana aktorka porno, Sofia Valentine, uderzeniem skórzanego bicza odciskała na pośladkach ochotników napis „Massad. The SM Magazine”. Ciekawe, prawda? I do tego doskonale oddające sadomasochistyczny charakter magazynu.
Levi’s odważnie pokazuje, że dżinsy to nasza druga skóra. Myślę, że efekt byłby dużo ciekawszy, gdyby od pasa w dół zastosowano bodypainting.
I coś z naszego podwórka – Heyah.
Kolejne dwa przykłady są kompletnie od czapy, a raczej z dupy wzięte. Gdy brakuje pomysłu na kreację, to sięga się po fajną laskę, która to i owo odsłoni. Tak właśnie jest w przypadku producenta obuwia z Wielkiej Brytanii…
…oraz organizacji, której misją jest kojarzenie studentów z przedsiębiorcami. Zrozumiałym elementem jest wizerunek mostu (organizacja jest łącznikiem, stanowi pomost), ale dlaczego do cholery nośnikiem jest damska, prawie naga pupa?
A teraz mocny akcent na podsumowanie. Ideą koncepcji było pokazanie, że papier Silk soft jest w 100% wytwarzany z surowców wtórnych. Kreacja bardzo odważna, dość ciekawa i jednocześnie mocno kontrowersyjna.














