Agent Provocateur synonimem prowokacji
Producent zmysłowej bielizny nie boi się odważnych posunięć. Ostatni pomysł na promocję marki jest tego żywym (dosłownie) dowodem. Na wystawie sklepu firmowego w Londynie przechodnie nie zobaczą tradycyjnych manekinów. Ich uwagę przykuje roznegliżowana modelka i szkicujący ją malarz.


Pomysł nie przekracza granicy dobrego smaku, choć z pewnością się do niej zbliża. Jeszcze nie wkracza w koncepcję “sex sells”, lecz niemalże stoi u jej progu. Przyciąga spojrzenia, ale się nie narzuca. Niby wszystko jest w porządku, a jednak targają mną mieszane uczucia. Niezwykle rzadko się zdarza, abym miała problem z określenie czy mi się coś podoba, czy też nie. I teraz właśnie jest to “rzadko”.
Nie mam za to żadnych wątpliwości w stosunku do słynnej reklamy sprzed lat z Kylie Minogue. Technika perswazyjno-interaktywna to był strzał w dziesiątkę. Reklamę uznano za zbyt śmiałą i wyzywającą, aby mogła być emitować w telewizji. Okazała się natomiast wielkim sukcesem w kinach i była ogromnym hitem w Internecie.




