zychalska.com marketing, reklama, public relations

„Cenzura to reklama na koszt państwa.”

Federico Fellini

pobierz Adobe Flash player

Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje, a kto śpi do południa… ten pracuje w KFC. Brzmi jak przestroga… Czy taki przekaz powinien płynąć z hasła promującego pracę w międzynarodowej sieci restauracji? Widniejący na ulotce slogan reklamowy „Kto późno wstaje, ten z nami pracuje!” nie należy do najszczęśliwszych.

Od razu na myśl nasuwa mi się ostatnia kampania wizerunkowa McDonald’s i słynne „a może frytki do tego?„. Moim zdaniem bardziej firmie szkodząca niż pomocna. Nieciekawa mina pracownika realizującego w ostatniej scenie zamówienie mówi sama za siebie. Obie reklamy – zarówno McDonald’s, jak i KFC – utwierdzają mnie w przekonaniu, że fajnie jest należeć do grona, które jednak wcześnie wstaje i Pan Bóg im daje.

kfc.jpg
Źródło: Ulotka reklamowa KFC

kategoria:


  • Artur Kępa 2008-04-29 09:16:26

    Jest rok 1980. Rzecz się dzieje z tyłu sklepu nr 80 w Opolu. Występują Laskowik oraz Smoleń.

    L: Która jest godzina?
    S: Już po…
    L: W pół do dwunastej? A myśmy o 10 mieli otworzyć :)
    S: No taka firma.
    L: Jaka?
    S: SPOŁEM…społem i za późno wstołem.

    zobacz całość: Kabaret Tey – Z tyłu sklepu cz.1 – Społem [tekst zaczyna się w 3:30]

  • Paolka 2008-04-30 14:35:57

    Dla mnie plakat, a zwłaszcza zdanie „Kto późno wstaje, ten z nami pracuje” nie ma żadnego przesłania i nie współgra z hasłem „Nie trac czasu zacznij już dziś”.

  • Marek 2008-05-02 17:23:14

    Reklamy jeszcze nie widziałem, ale zaryzykuję i wypowiem się;) Bazując na Gosi opisie stwierdzam, że jakie jedzenie taka i reklama, co z tego że smakuje, jak totalnie niezdrowe, a na dodatek jak na studencka kieszeń wcale nie tanie. Czyli jednym słowem reklama kiepska * 10^n, gdzie n-> infinity. Choć z drugiej strony pomyślałem sobie, że chyba jest ona kierowana do mniej inteligentnych możliwych przyszłych pracowników, którzy cenią lenistwo i długie spanie. Podsumowując moją ekspresową rozprawkę, podobnie jak Gosia umacniam się w przekonaniu, że kto rano wstaje temu Pan Bóg daje.

  • Gosia Zychalska 2008-05-02 22:28:01

    Zdrowe jedzenie czy nie – myślę, że nie ma to w tym przypadku większego znaczenia. Reklamować można wszystko i przy dobrym pomyśle również sprzedać wszystko – nawet gówno. Poza tym nie jest to reklama produktów KFC, lecz coś na kształt próby rekrutacji nowej siły roboczej ;) Nie zgodzę się z Tobą, że reklama ta jest kierowana do mniej inteligentnych osób. Błąd w sztuce upatruję w samym haśle i to nad inteligencją jego twórców zaczynam się zastanawiać. Sama praca może być dobrym wyjściem awaryjnym dla nie jednego studenta i nie uważam, aby była hańbiąca. Niektórzy dorabiają w okresie nauki jako roznosiciele ulotek, inni wyjeżdżają na wakacje do Irlandii na zmywam:] a są i tacy, którzy robią kanapki w KFC. Jeżeli to okres przejściowy, to ok. Gorzej natomiast, gdy nie ma widoków na coś więcej… Uff, jak ja lubię swoją pracę :D

  • Artur Kępa 2008-05-03 11:54:03

    Kiedyś w radiu słyszałem wypowiedź pewnej specjalistki od reklamy wszelkiej. Powiedziała „Dajcie mi pieniądzę a zareklamuje wszystko, nawet coś niewyobrażalnie beznadziejnego”. Po chwili dziennikarz pyta „Czym Pani się ostatnio zajmowała?” „Kampanią wyborczą Andrzeja L.” :D

    Roznosiłem ulotki wiele lat :) To ciężka praca. Osiedle bloków 4piętrowych, setki klatek, góra, dól, góra, dół. Plecak pełen papieru i najgorsze użeranie się z ludźmi (nienawidzą ulotkarzy). Książkę można napisać. Złom wywoziłem z hali produkcyjnej firmy ojca. Kilka taczek aluminium co środę i piątek. Pamiętam jak dziś, że kilka godzin pracy w piątek to był zarobek na jeden dobry album CD. Nie było wtedy MP3 jeszcze ;)

    Gosiu :) Zapamiętam Twoje słowa „Jak ja lubię swoją pracę” i będę Ci to rano, w razie „buuu” przypominał :D

  • Gosia Zychalska 2008-05-03 12:25:15

    Lubię, choć nie zawsze mam ochotę wstawać o 6.30 :] Ale gdy pomyślę sobie, że współpracuję z fajnymi ludźmi, mam perspektywy i nie pachnę skrzydełkami :D to ból wstawania znika, patrzę w lustro i mówię „do boju” :)

  • Sobee 2008-05-05 11:47:43

    wszystko jest kwestią interpretacji.
    a jeśli o nią chodzi uwielbiam skrajnie nietypową.

    oto moja:
    „kto późno wstaje, ten z nami pracuje (do szóstej rano)!”
    dlaczego do szóstej? bo odjąłem 6 (godzin snu) od 12:15 na zegarku i znowu mi wyszło 6 (15 minut na dojazd do domu) :)

  • Alfred Pochytka 2008-07-28 16:15:04

    Rozweselacz:
    Czym różni się student UW od absolwenta UW?
    Student UW mówi „- Jednego Big Maca proszę…”
    Absolwent UW mówi „- A może frytki do tego?”


dodaj komentarz

Formularz dodawania komentarzy

dodaj do