Cropp Town jak Benetton?
Dziś reklamy z kategorii… słabej. Pod lupę biorę kreacje marki Cropp Town. Powiem krótko: shockvertising nieciekawy i na siłę. Kompletnie nie dotarły do mnie te reklamy. Faktem jest, że już nie należę do grupy docelowej (targetem jest młodzież w wieku 13-24 lata), jednak nie oznacza to, że nie mogą mi się one podobać. Tym zdecydownie mówię NIE.

I to jest reklama adresowana do młodzieży… Dla mnie przekaz jest jasny – „Stukajcie się jak zwierzęta, ile tylko możecie” (z góry przepraszam za wulgaryzm, ale tak to właśnie odbieram). Jaki to ma związek z reklamowaną odzieżą? Według mnie to jedno wielkie nieporozumienie.
Idziemy dalej…

O co chodzi? „Nasze dżinsy są tak fajne, że nosząc je nawet pies będzie chciał Cię przelecieć”? Wybaczcie dosłowność, ale jak to inaczej określić?
A co powiecie o tym „cudzie narodzin”?

Szukałam związku tej reklamy z odzieżą Cropp Town i jedyne co przyszło mi do głowy, to hasło „Urodziłeś się po to, aby nosić nasze ubrania”. Mam jednak mieszane odczucia.
I jeszcze świnki dorzucę…
Pozostawię ten film bez komentarza.Mam wrażenie, że firma LPP chce zdobyć świat marką Cropp Town w taki sam sposób, w jaki zrobił to Oliviero Toscani – twarz koncernu Benettona. Toscani balansował na krawędzi, jakby to młodzież powiedziała – jechał po bandzie, przekraczał granice. Był wizjonerem i wyrocznią stylu tej włoskiej marki. Dzięki jego reklamom logo Benettona jest w pierwszej piątce najbardziej rozpoznawalnych marek na świecie. Myślę, że Cropp Town próbuje obrać podobny kierunek, jednak kreatywnym LPP daleko do Toscani’ego.




